reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Moje dziecko poszło dziś znowu tak jak wczoraj o 21 :dull:
Aż się boję dzisiejszej nocy.
Tycia, w razie czego będzie na Ciebie, że wykrakałaś ;-)
 
No, noc nie była taka zła. Co prawda Oliwka obudziła się o 1 na małe jedzonko, ale potem zaraz zasnęła i pospała do 5. W sumie to dziś było tyle posiłków ile wcześniej, bo wcześniej jadła ok 22 -23 a jak zasypia o 21 to wypada jej ten posiłek.
No ale o zaśnięciu o 21 i obudzeniu się dopiero rano ok 5 to mogę tylko pomarzyć :confused2:
 
http://nasza-szkapa.idl.pl/czytadla/eBooks.PL-Kazde-dziecko-moze-nauczyc-sie-spac.pdf
Widziałyście to?? Ka po przeczytaniu spróbuję się do kilku rad zastosować- przede wszystkim od dziś Staś będzie spał w swoim łóżeczku, nie ze mną- przyzwyczaiłam się do tego, że mam Go obok siebie, ale mam dosyć takich nocy.. Jeśli to ma pomóc, to spróbuję. Co prawda nie zgadzam się ze wszystkim co tam piszą, ale zobaczymy...
 
Oj Kasiad, tak nie masz zle:-D:no: Julka budzi sie w nocy conajmniej 3 razy na jedzonko....wczoraj usnela o 21 spala do 22.40......pozniej ok 2.50 placz.....czopek w dupke Viburcol.....i spala do 7..... jedzonko i spanie do 9.00...DZISIAJ TO BYL JEDEN Z EKSTRA NOCEK MOJEJ CORCI :-D:szok: bo moglam sie wyspac:tak::-p teraz lezy z tatusiem w lozku i sobie cos papla pod noskiem:laugh2:
 
Wypróbowałam przed chwilą jedną metodę usypiania i udało się!! Staś zasnął sam w łóżeczku przytulony do pieluszki!! jeszcze będę musiał do nocnego usypiania wyeliminować smoka. W książce jest napisane, że z dziećmi jest tak. Zasypiają w jakiś konkretny sposób- np na rękach kołysane, poczym odkłada się je do łóżeczka i co?? Po jakimś czasie dziecko budzi się tylko po to ażeby sprawdzić czy wszystko w porządku i okazuje się że nie jest w porządku, bo zamiast na rękach jest w łóżeczku i nie jest kołysane no i budzi się całkiem. A jeśli nauczy się zasypiać w łóżeczku z np pieluszką to podczas tego krótkiego wybudzeia wszystko będzie mu się zgadzało i zaśnie z powrotem. A ja na to wychodzi, że nauczyłam Stasia zasypiać będąc przytulonym do mnie, czasami przy piesi, no i budził mi się nawet i kilkanaście razy w nocy domagając się tego samego co było przed zaśnięciem...
 
Moje dziecko nie przespalo ze mna ani jednej nocy.Nauczylam go wlasnie przytulania do pieluszki,wiec nie liczy sie miejsce spania,byleby bylo cos do przytulenia.Smoka w nocy wypluwa i potem nie domaga sie go w nocy.W nocy sie super wysypiam:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry