reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Kasiad, ja raczej nie kupię nocnika z pozytywką, bo kupiłam taki mojej starszej, która po zrobieniu siusiu do takiego wynalazku, tak się wystraszyła, że zniechęciła się na długi czas. Zwykły nocnik, moim zdaniem, jest najlepszy. No, ale to moje zdanie i pewnie są dzieci, którym pozytywka nie będzie przeszkadzać:tak:
 
Dzięki Ol, ja właśnie myślę o nocniczku z pozytywką, ale do końca nie jestem przekonana, czy to dobry pomysł. O wystraszenie się nie boję, bo Oliwka uwielbia wszelkiego rodzaju muzykę, jak coś puszczam, to wyraźnie reaguje na nią i też śpiewa sobie: "aaaauuuu" :-D A na widok żyrafy, której pozytywka wyje tak głośno, że aż uszy bolą, to pycho jej się śmieje od ucha do ucha.
Jeszcze z miesiąc - dwa a już będzie trzeba się za jakimś nocniczkiem rozejrzeć.

No i oczywiście dla Ciebie Ol najlepsze życzenia urodzinowe, spełnienia marzeń i żadnych kłopotów z maluszkiem.
 
O wystraszenie się nie boję, bo Oliwka uwielbia wszelkiego rodzaju muzykę, jak coś puszczam, to wyraźnie reaguje na nią i też śpiewa sobie: "aaaauuuu" :-D A na widok żyrafy, której pozytywka wyje tak głośno, że aż uszy bolą, to pycho jej się śmieje od ucha do ucha.

To dziecko, o którym pisałam też lubi dźwięki. No, tyle, że niezbyt głośne
 
moja kumpela kupiła z pozytywka i
mała sie jej bała i za nic w swiecie nie chciała na nim siedziec
a druga
pokazywał jak to on zacznie grac jak sie zrobi siusiu..lała do niego wode i mała juz tylko po to go uzywała.... do wlewania do niego wody bo ładnie gra
 
Kurcze, skoro Miśka też miała takie doświadczenie z wystraszeniem sie dziecka to może jeszcze przemyślę sprawę, choć naprawdę Oliwka uwielbia tę głośną pozytwkę z zyrafy, aż się sama dziwię.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry