martula25
Mama Tośki-mamy lutowe'07
Ol- wszystkiego naj,naj,naj
Z nocnikiem to mam podobny plan jak Wy- jak będzie siedzieć...
Smoczkiem narazie sie nie martwię jeszcze, chociaz czasami zastanawiam sie jakby to było bez niego. nawet wczoraj wybrałam się z tosia na zakupy do reala- na piechotkę mamy jakies 20 min. i w połowie drogi zorientowałam sie, że nie wziełam jej smoczka. Stwierdziłam, że jakos damy radę. No i doszłysmy do reala, ale juz pod koniec drogi do było ciężko- Tosia chciała zasnąc i brakowało jej smoczka:-(No i po prostu kupiłam nowy, wyjęłam z pudełka, przetarłam ręką i wpakowałam jej do buzi:-)Od razu spokój...więc narazie nie chce mi sie myśleć o odzwyczajaniu. Gdzies po cichu mam nadzieje, że Tosia sama z niego zrezygnuje. I tak juz mniej go uzywa niż wczesniej.
Z nocnikiem to mam podobny plan jak Wy- jak będzie siedzieć...
Smoczkiem narazie sie nie martwię jeszcze, chociaz czasami zastanawiam sie jakby to było bez niego. nawet wczoraj wybrałam się z tosia na zakupy do reala- na piechotkę mamy jakies 20 min. i w połowie drogi zorientowałam sie, że nie wziełam jej smoczka. Stwierdziłam, że jakos damy radę. No i doszłysmy do reala, ale juz pod koniec drogi do było ciężko- Tosia chciała zasnąc i brakowało jej smoczka:-(No i po prostu kupiłam nowy, wyjęłam z pudełka, przetarłam ręką i wpakowałam jej do buzi:-)Od razu spokój...więc narazie nie chce mi sie myśleć o odzwyczajaniu. Gdzies po cichu mam nadzieje, że Tosia sama z niego zrezygnuje. I tak juz mniej go uzywa niż wczesniej.

No ale trudno, tez wolałabym zeby moje dziecko mialo go do 2 lat, niz tak jak teraz wcale nie chce


jakby go brala to mialabym problem z glowy <chodzi mi o jej placzki i takie tam>...ale jak sie zastanowie to tez i dobrze ze go nie bierze....napewno juz w tym momencie nie bede jej uczyła go brac bo to byloby juz glupie z mojej strony

Myślę, że ja zacznę uczyć Milenkę nocniczka jak już będzie chodziła i w miarę gadała..
.