reklama

Ach śpij kochanie...

Ol- wszystkiego naj,naj,naj
Z nocnikiem to mam podobny plan jak Wy- jak będzie siedzieć...
Smoczkiem narazie sie nie martwię jeszcze, chociaz czasami zastanawiam sie jakby to było bez niego. nawet wczoraj wybrałam się z tosia na zakupy do reala- na piechotkę mamy jakies 20 min. i w połowie drogi zorientowałam sie, że nie wziełam jej smoczka. Stwierdziłam, że jakos damy radę. No i doszłysmy do reala, ale juz pod koniec drogi do było ciężko- Tosia chciała zasnąc i brakowało jej smoczka:-(No i po prostu kupiłam nowy, wyjęłam z pudełka, przetarłam ręką i wpakowałam jej do buzi:-)Od razu spokój...więc narazie nie chce mi sie myśleć o odzwyczajaniu. Gdzies po cichu mam nadzieje, że Tosia sama z niego zrezygnuje. I tak juz mniej go uzywa niż wczesniej.:tak:
 
reklama
Z tym smoczkiem to jest tak troszke ciezko pozniej.....mojej siostry dzieci nie brały prawie wcale do momentu wychodzenia zabkow...pozniej na jakis czas tylko do spania, no i sie zaczeło tak że miały go prawie caly dzien....Dawida odzwyczaiła jak miał ok 3 latek , aOliwia ma 2 i nadal go bierze:dull::dry:No ale trudno, tez wolałabym zeby moje dziecko mialo go do 2 lat, niz tak jak teraz wcale nie chce:wściekła/y::-p

oczywiscie to nie jest powiedziane ze u Was tez dzieci tak dlugo beda brały:-);-):-p
 
Nuśka, ja wcale nie żałuję teraz, że Oliwka nie toleruje smoczka. Mam kłopot z głowy, nie muszę stale pamietać, żeby go zabrać, wkładać do buzi jak wypluje, myć jak spadnie na podłogę. No i nie będę miała kłopotów z odzwyczajaniem.
 
Kasiad, no ja sie ciesze i tez nie:-D:cool2: jakby go brala to mialabym problem z glowy <chodzi mi o jej placzki i takie tam>...ale jak sie zastanowie to tez i dobrze ze go nie bierze....napewno juz w tym momencie nie bede jej uczyła go brac bo to byloby juz glupie z mojej strony:laugh2::-p
chociaz smieja sie ze mnie ze pewnie jak zaczna jej wychodzic zabki tak na powaznie <bo chyba to wychodzenie stanelo w miejscu:dry:> to bedzie go na pewno chciala:blink:
 
Ol i ja życzęwszytskiego dobrego!!!!
U mojej Zosi normalne ze idzie spac o 20.30 a wstaje o 6.00, 6.30 mleczko i znowu do spania tak do około 9/10 sobie drzemie. Jakiegoś mam spioszka , ja tez lubie spać to moze dlatego :-)nad nocniczkiem to sie jeszcze nie zastanaiwałam.
O czym to jeszcze mówiłyscie? o smoczkach , Zosia juz nie potrzebuje chociaz był okres gdzie zawsze musiał byc do usypianaia i nie było mowy o zapomnieiu (jak pisała Martula) teraz wystarczy pieluszka i własny kciuk.i lezenia na brzuszku to podstawa
 
Ja nie chce,zeby Konrad ssal kciuka i dlatego daje smoczek.Gdybym nie dawala,to na pewno wlasnie ssalby palucha i smoczek nie bylby potrzebny...
Co do nauki sikania,to jestem realistka i zaczne uczyc malego w przyszlym roku na wiosne albo latem.i to bylby juz duzy sukces.Nie znam dziecka,ktore chodizlo w pampersach i zrezygnowalaoby z nich przed uplywem 1,5 roku zycia(zwykle sa to 2 lata).
 
No właśnie, ja też zastanawiałam się co z tym nocnikiem... czy jest sens sadzać na nocnik dziecko, które nie potrafi jeszcze zakomunikować swoich potrzeb :confused: Myślę, że ja zacznę uczyć Milenkę nocniczka jak już będzie chodziła i w miarę gadała..
 
Tyciu, masz racje ze nie ma takich dzieci, a raczej nie znam....ale chodzi o to zeby dziecko wiedzialo co to nocki i ze jest cos takiego:-Dtez mysle realnie wiem ze nie uda mi sie to w wieku 6 miesiecy:-D;-)ale tzreba probowac....
 
Moj brat zaczal wolac gdy mial 9 miesiecy,ale wtedy byly jeszcze tetrowki:tak:.Ogolnie byl z niego duzy chlopczyk,wazyl 12-13 kg(teraz ma 195 cm i 18 lat:-)).
Probowac mozna,ale niespodziewalabym sie efektow.W rodzinie mam prawie 2 latka,ktorego probuja po trochu odzwyczajac od pampersow.Cieżko idzie:no:.
Dostawal wczesniej nocnik,ale za Chiny nie chcial na nim siadac,sluzyl mu do zabawy...:dry:
 
reklama
Ja też wychodzę z założenia takiego jak Nuśka.
U mnie w rodzinie dwoje dzieci wołało szybko, krótko po roczku, moja siostra i mój najstarszy syn. I Damian wcale nie umiał mówić, wystarczy, że dziecko potrafi wypowiedziec "aa" a to już każde roczne dziecko potrafi. Chociaż z moich dzieci to dziewczynka była najbardziej oporna i zaczęła wołać dopiero w wieku 2 lat. Zobaczymy, czy Oliwka też będzie oporna jak siostra czy pojętna jak brat w tej kwestii. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że z pampersami ta nauka jest bardzo bardzo utrudniona.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry