reklama

Ach śpij kochanie...

Kasiad, dziweczynki chyba tak mają z tym wołaniem:-D;-) Mojej siostry mała też była taka oporna...zaczeła wołac krótko przed 2 roczkiem...tzn. wołała kupke ale siusiu jeszcze nie zawsze:dry:teraz ma 2 lata i chodzi już bez pampersów, nawet na noc jej nie zakłada:tak:
A za to jej braciszek teraz już 6 letni wołał mając rok i 5 miesięcy....
 
reklama
Najgorsze jest to ze Zosia nie chce smoczka ani innych rzeczy do usypianaia:baffled: tylko kciuka, próbuje ja odzwyczaić bo słyszałam ze ssąc kciuk moze mieć problemy z zębami moze je poprostu sobie wypchac bardziej do przodu:baffled::eek::szok: ale nie wiem czy to prawda
 
Z tym kciukiem to chodzi tez o to ze pozniej moze jej ten nawyk zostac...nawet jak bedzie dorosla....:baffled::dry:
Ale wiem dobrze co to znaczy jesli dziecko nie bierze smoka.....
Sa oczywiscie tego rowniez plusy....;-)
 
No właśnie dziś zauważyłam że Maciuś ssie kciuka :szok:i jak zauważę to mu go wyciągam i wtykam smoka:tak:.Nie wiem czy to dobrze,ale wole żeby ciągnął smoczka niż ssał palca.:no:
Nuśka masz rację że ten nawyk może zostać i trudno jest od tego odzwyczaić:zawstydzona/y::crazy: dziecko,bynajmniej u mojego brata młodszego tak było.:tak::-)
 
Moje dziecko ostatnio potrzebuje silnych wrażeń żeby zasnąć :crazy:
Nie dość że jednym duszkiem wieczorem ściąga butlę 240ml mleka z kaszką, to zaraz potem, żeby zasnęła muszę ją brać na ręce i siedząc na łóżku dosłownie SKAKAĆ po nim żeby ją porządnie wytrzęsło, najlepiej jak do tego łóżko głośno skrzypi, wtedy zasypia w 5 minut! :szok:
 
Moje dziecko ostatnio potrzebuje silnych wrażeń żeby zasnąć :crazy:
Nie dość że jednym duszkiem wieczorem ściąga butlę 240ml mleka z kaszką, to zaraz potem, żeby zasnęła muszę ją brać na ręce i siedząc na łóżku dosłownie SKAKAĆ po nim żeby ją porządnie wytrzęsło, najlepiej jak do tego łóżko głośno skrzypi, wtedy zasypia w 5 minut! :szok:


JOASIEK nie wiem co powiedziec...przychodzi mi na mysl tylko :-):tak::-D;-)
widze ze nasze lutowkowe SAKarby bardzo temperamentne sa.....
 
Moje dziecko ostatnio potrzebuje silnych wrażeń żeby zasnąć :crazy:
Nie dość że jednym duszkiem wieczorem ściąga butlę 240ml mleka z kaszką, to zaraz potem, żeby zasnęła muszę ją brać na ręce i siedząc na łóżku dosłownie SKAKAĆ po nim żeby ją porządnie wytrzęsło, najlepiej jak do tego łóżko głośno skrzypi, wtedy zasypia w 5 minut! :szok:
kiedys tak było i wymieklam
przestałam sie bujac/skakac i wyciszyłam siebie i ja ona zdziwina na mnie patrzyła
ja ją wtedy po czole / miedzy oczkami głaskalam i o dziwo zasneła
teraz zawsze tak robie
 
Znam ten bol Joasiek, tylko ze w dzien w nocy to tylko sporadycznie....
chociaz dzisiaj to ja cos strzelilo...usnelak jak zwykle ok 21, spala 40 min...obudzila sie i nie spi do teraz:angry:siedzi u mnie na kolanach...chyba ciezka nocka bedzie...

Agusia, to glaskanie to u nas niestety by nie przeszlo....:eek::angry::-p
 
reklama
z tym ssaniem kciuka to prawda ze moze wejsc w nawyk mam znajoma co ma 30-stke na karku a jak usypia to automatycznie kciuk wsadza (normalnie ruch niekontrolowany ) i zeby ma niestety tak dopszodu wysuniete ze ich niewidac:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry