reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Kuba padł o 20.00,pewnie znów przed 6.00 pobudka,ale kurka wodna,nie da sie go położyc póżniej,bo zasypia na stojąco.I nic tylko trza sie pogodzić z wczesnym wstawaniem....a tak ciemno jeszcze o 6.00,buuuu...
 
Maja też jak dla mnie jest rannym ptaszkiem, bo czasami wstaje po 7. Wolę jak wstaje później, bo niedługo zmiana czasu i to byłoby niedobrze, gdyby Maja wstawała przed nami.
 
reklama
Oli wstała o 10 (poszła spać przed 22).

Rozalka, oby Ci się udało. U mnie Patryk był takim rannym ptaszkiem. Przez pierwsze swoje lata CODZIENNIE budził się o 5. Jak skończył 3 czy 4 lata łaskawie pozwolił mi spać do 6. Wstawać tak wcześnie dopiero mu się odechciało, jak poszedł do szkoły i musiał wcześnie wstawać :crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry