irtasia27
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
ja dzisiaj mialam podobnie tylko ze z rana ,musialam wstac o 6.15 zeby dzieci do przedszkola ubrac no i przy tym obudzilam Jenni no i marudzila mi do 8.00 jak przysnela to zaczela znajoma wydzwaniac i to jak walnieta co minute i tak z 5 razy no i musialam wstac (ja niechcialam wstawac bo wiem ze to grozi obudzeniem a telefon na nia niedziala "dziwne troche")ALE JA ZRYPALAM





Pewnie zapowiada się kolejny deszczowy, senny dzień.
Tzn. miał przerwy na karmienie, ale dalej śpi
Z poniedz.- wtorek obudzila sie w nocy tylko raz ok 3, a pozniej dopiero po 6. Z czego bylam ogromnie zadowolona

juz nie wiem od czego to zalezy i czy to sie juz nigdy nie zmieni???
