reklama

Ach śpij kochanie...

A ja bardzo rzadko, bo zazwyczaj budzę się i wstaję wcześniej niż Oliwka.

Dzisiejsza nocka fatalna. Oli cały czas się budziła i płakała przez sen. Napewno coś jej się śniło, bo coś tam gadała przez sen. Ale nie sądzę, żeby całą noc sie budziła przez złe sny :confused: Może coś ją boli, może piątki tak boleśnie się wykluwają (ale nie widzę, żeby miały niedlugo wyjść) może jej było za gorąco :confused: sama już nie wiem. To już druga noc taka niespokojna.

Może zęby,czasem długo dziąsełka są opuchnięte.Ja Ci powiem,że Kuba chyba te piątki najgorzej przechodzi i najdłużej wychodzą.
:baffled:
 
reklama
Nocka z soboty na niedzielę koszmar:baffled: placz wileki przez 1,5 godzinki, potem jakos zasnąlposapł 3 godzinki i znowu powtórka z rozrywki, chyba miał nadmiar wrażen w sobotę:sorry2: dzisiejsza nocka juz lepsza ale i tak spał z nami i chciał zebym mu spiewała kołysanki a ja dwie liniji i zasypiałam i znowu mnie budził zebym spiewąła a ja znowu dwie linijki i spałam i tak przez godzinke chyba, ale wykonczona bylam, jestem....:baffled:
a może u nas też piątki sie zapowiadaja:confused: sama nie wiem...:dry:
 
od kilku nocy Pyśka budzi się z okropnym płaczem w nocy, zresztą w dzień z drzemki też :-(

nie wiem czy coś ją boli czy coś się jej śni a może się czegoś przestraszyła... w każdym razie nic fajnego :no:
wczoraj się przebudziła o 23 i tak płakała aż zaczęła wymiotować :-( chyba z pół godziny nie mogłam jej uspokoić... a dałam jej na noc nurofen więc to chyba jednak nie bół jest przyczyną :-(
 
Wisnia, nie zazdroszcze. Wiem , co to znaczy bo Milena tez ostatnio wybudza sie i placze albo kloci sie przez sen. Mi sie wydaje, ze to taki okres w zyciu naszych dzieciakow. Nie wiem czy dobrze kojarze,ale chyba wlasnie w wieku okolo 2 lat dzieci zaczynaja miec moze nie koszmary senne ale ''gorsze '' sny.
 
Oli też właśnie przeżywa strasznie w nocy, popłakuje, budzi się, ale dziś wyczytałam, że faktycznie w wieku 2 lat pojawiają się złe sny, to typowe dla tego wieku. Więc się trochę pomęczymy z nocnymi płaczkami :-(
A dziesiejszego wieczoru Oli nie chciała zasnąć po raz kolejny. Kręciła się w łóżku, gadała, zaczepiała mnie, leżałyśmy prawie godzinę, a ja już wychodziłam z siebie, bo w kuchni czekała na mnie rozgrzebana robota. Jak zaczęła już robić w łóżku prawie fikołki, powiedziałam do niej ostro: Proszę natychmiast spać! ale Oliwka nawet nie słyszała, co do niej mówię, w takim była amoku. Więc chwyciłam ją za policzek, skierowałam jej twarz w moją stronę i powtórzyłam: Proszę natychmiast spać! A ona mi na to głosem pełnym złości: Nie dotykaj poliku! Jest mój! No i skrzydełka mi opadły, nie mogłam opanować śmiechu i poddałam się. Wstałam do roboty w kuchni a Oli pobiegała jeszcze z 15 minut po czym padła razem z tatą.
 
Kasiad:-).
Do Kondzia wystarczy sie przytulic,wyciszyc telewizor i odplywa;-):tak:.Zaczal mowic cos przez sen,wiec chyba faktycznie cos sie bablom sni...:tak:
 
Tycia, u nas gadanie przez sen to już norma :tak: To i tak lepiej niż Paulina, go ona lunatykowała nam bardzo długo. A jak spała można było z nią normalnie pogadać, oczywiście nie zawsze miało to sens, ale normalnie odpowiadała na pytania. Dopiero jak miała naście lat, to wyciszyło jej się to lunatykowanie.
A dziś Oli przez sen liczyła: jeden, dwa, ci, tery, pińć :-D
 
reklama
Noc katastrofa....
Do pierwszej nie mogłam zasnąc,a jak juz przysnęłam Kuba wstał i przez dwie godziny łaził po nas,kręcił sie,zrobiłam mu herbaty...i nic...Już nie miałm cierpliwości,wkurzyłam sie ostro...mąz sie obudził,próbował go położyć,a ten histeria...:baffled:
Nie wiem o co chodzi,druga noc z rzędu,może moje dziecko za długo spi w dzien...:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry