reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Musze sie czesciej zalic;-):rofl2:
bo noc poprstu niebo a ziemia
nie wyła,bez krzyku i trzepania nogami
wstawała tzn siadała chyba ze dwa razy i nie wiedział o co loto ale
było dobrze:-)
 
a moja za to po 4 sie obudziła i sie darła ale pewnie po podróży choc w sumie z niedzieli na poniedzialek tez zrobiła akcje wiec reguły nie ma.. mnie w takich momentach nerwy puszczaja
 
U nas ostatnio (odpukac) dobre noce. Ale my tez przerabialismy pobudki w srodku nocy, krzyki i klocenie sie przez sen ze ''ja chce kolorowanke'', albo ''nie chowaj mi zdjecia''.

Agusia, dobrze ze Wy dzis mieliscie dobra noc.
 
Ostatnia edycja:
Agusia to może byc od nadmiaru wrażen:tak::tak::tak: może próbujcie przed porą spania ja troche wyciszać, bawić się w cos spokojniejszego, jakieś czytanie bajek albo coś, bez wariactw na dworze np, u nas to podziałało, na wyjeździe wiadmo cały dzięn pna dworze praktycznie,m wygłupy bieganie, a potem problemy z zaśnięciem w ogóle i w nocy wiercipieta sie odzywał. Ostatni wieczór spokojniejszy zrobilismy, wcześniej wrócił z dworu do domku i jakos spokojniej poszło, a wczoraj w podróży więc w ogóle nocka spokojna
 
reklama
ojej AGUSIA, dobrze ze ta nocka byla OK
ale powiem Ci ze u nas tez byl czas kiedy Lusia budzila sie prawie kazdej nocy wlasnie godzine po zasnieciu mniej wiecej i krzyk i przerazenie w oczach iotd
ostatnio mniej, ja zauwazylam ze jak gdzuies jedziemy metrem, gdzie jest duzo ludzi albo jak oglada TV (ostatnie nie ogladamy prawie wcale)wlasnie tak reaguje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry