reklama

Ach śpij kochanie...

Kurcze a u nas ciągle kiepskie te nocki i nie mam pomysłu co zrobić żeby było lepiej :-(:-(:-( od pół roku już chyba regułą jest, że się budzi od 2 do 6 razy w ciągu nocy :confused2:
Nigdy nie płacze tylko wstaje i przychodzi do sypialni. Czasem mówi, że chce pociąg, czasem że w domku jest sówka i robi huhu, czasem że chce na karuzelę, powody do tego żeby wstać ma różne, więc nie wiem sama o co jej chodzi... czy nie chce spać, czy się boi (ale raczej nie, bo nie płacze?) czasem woła o mleko, to jej robię.
Jakby to była tylko jedna pobudka na mleko, to pół biedy :sorry:

A z tym mlekiem w nocy to też mam dylemat :cool: poranne mleko ma zawsze zmieszane z danonkiem, więc jest dość sycące (180ml wody + 6 miarek mleka + danonek). Rano jak wstaje do przedszkola to nic jej nie daję jeść, tylko troszkę wypić, bo chcę żeby do śniadania o 9.00 zgłodniała. Jakby wypijała mleko rano po przebudzeniu, dajmy na to o 8.00 to na bank śniadania by już nie tknęła, dlatego na rękę mi to mleko między 4 a 6 rano - mam pewność że mleczko pije a do śniadanka zdąży zgłodnieć.

Tylko kurcze blade, jak ją oduczyć tego nocnego wstawania z byle powodu, nie mam żadnego pomysłu :no::-(
Czasem po takich nockach jestem nieprzytomna, a pracę mam taką że muszę być na maxa skupiona i kumata :confused2:
 
reklama
Nie wiem Joasiek, co Ci doradzić :confused: Może by poradzić się pediatry :confused:

Oli też się 2 poprzednie nocki budziła w nocy (raz), ale jej wyraźnie coś się śniło, przytulenie na chwilę powoduje, że przestaje płakać i zaraz zasypia.
 
oj Joasiek faktycznie ciężkie te nocki macie, jak z nimmowalczkiem tyle pobudek....:-( ale tez nie wiem co ci poradzic, to tak jakby Milenka nie zapadała w głeboki sen:eek: ja rozumiem ze by sie obudziła bo głodna czy cos sie śniło (u nas najczęściej jesli przebudzenia to własnie jak sie cos sni, bo Hubek gada przez sen zawsze:rofl2:)ale tak z takich powodów to dziwne:eek::confused2: może faktycznie poradź sie pediatry albo co?
 
Joasiek też nie wiem,co Ci poradzić.Najwyrażniej jest coś,co Milenke wybudza w nocy,a potem ma problem z zaśnięciem.
U kumpeli synka problemem była bakteria w moczu,no ale on kiedys spal dobrze i nagle w wakacje zaczoł sie budzic kilkanaście razy.:no:
 
Emilka też ciągle się wybudza nieraz prześpi całą nockę ale to nieraz :eek:

do tego nie wiem czy ją czasem skurcze łydek nie łapią w nogi

moze ma brak magnezu i dlatego te boleści nózek ma i takie problemy ze snem że czasem jak się przebudzi to godzinę nie może zasnąć mimo ze chce i mi mówi że spać nie może przysypia ze zmeczenia na minutkę i się budzi na nowo :cool:
 
Jedyne co mi do głowy przychodzi to to, że ma może za ciepło w pokoju? Ciągle ma tam 24 stopnie i nie chce być mniej :no: A tak dobrze spała jak miała 18-19 stopni.... Choć z drugiej strony budzi się tak od marca czy kwietnia, a wtedy miała właśnie chłodek w pokoju. Sama już nie wiem...
A może tak już musi być... przecież ona przez pierwsze 2 lata mi super spała, najlepiej chyba ze wszystkich lutowych dzieci, to teraz dla odmiany śpi chyba najgorzej :confused2: mam nadzieję że to nie potrwa również 2 lata :-p:shocked2:

A z dobrych rzeczy - odpuściła mi wierszyk o Panu Tralalińskim uuuffff... uwierzcie, że powtarzanie go od pół roku doprowadzało mnie już do nerwicy :wściekła/y: ale dziecku przecież nie odmówisz jak się domaga..... kilka dni temu wspaniałomyślnie zgodziła się na "Abecadło" w zamian :-) No i zasypia teraz ładnie, po czytanej bajeczce może niecałe 5 minutek i wychodzę od niej :tak:
 
Joasiek, a próbowałas przestawić łózko w inne miejsce, albo przynamniej je obrócić ?W wielu przypadkach to naprawde pomaga:tak:

Nie... bo w tym samym miejscu i takim samym położeniu w stosunku do stron świata wcześniej przez pół roku spała w łóżeczku niemowlęcym.... spała - po 11 godzin pod rząd :tak: Problemy zaczęły się dokładnie w chwili zamiany niemowlęcego na większe, z którego może sama bez problemu wyjść :sorry:
Kurcze.... o co jej chodzi to nie mam bladego pojęcia :no: Po prostu przychodzi do sypialni i staje obok łóżka. Nawet się do nie pcha, czyli nie chce spać ze mną... przychodzi tylko po to, żebym ją z powrotem odprowadziła do łóżeczka (dzisiaj 4 czy 5 razy) :confused2:
 
Odkąd Kuba śpi w dzień godzinkę lub półtorej,to nocki uper.Tylko z zasypianiem jakichś kosmos ostatnio,wierci sie,gada,wygłupia...a widać,że ziewa zmęczony,trze oczka...:no:
 
reklama
Milenka od 2 dni wstaje o 5:30 i koniec spania :no:
W związku z tym wieczorem jest tak padnięta, że nie jest w stanie dotrwać do końca Franklina i już o 19:45 wychodzę od niej z pokoju a ona już śpi :sorry: Dzisiaj w nocy tylko 1 pobudka....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry