Joasiek
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Kurcze a u nas ciągle kiepskie te nocki i nie mam pomysłu co zrobić żeby było lepiej :-
-
-( od pół roku już chyba regułą jest, że się budzi od 2 do 6 razy w ciągu nocy 
Nigdy nie płacze tylko wstaje i przychodzi do sypialni. Czasem mówi, że chce pociąg, czasem że w domku jest sówka i robi huhu, czasem że chce na karuzelę, powody do tego żeby wstać ma różne, więc nie wiem sama o co jej chodzi... czy nie chce spać, czy się boi (ale raczej nie, bo nie płacze?) czasem woła o mleko, to jej robię.
Jakby to była tylko jedna pobudka na mleko, to pół biedy
A z tym mlekiem w nocy to też mam dylemat
poranne mleko ma zawsze zmieszane z danonkiem, więc jest dość sycące (180ml wody + 6 miarek mleka + danonek). Rano jak wstaje do przedszkola to nic jej nie daję jeść, tylko troszkę wypić, bo chcę żeby do śniadania o 9.00 zgłodniała. Jakby wypijała mleko rano po przebudzeniu, dajmy na to o 8.00 to na bank śniadania by już nie tknęła, dlatego na rękę mi to mleko między 4 a 6 rano - mam pewność że mleczko pije a do śniadanka zdąży zgłodnieć.
Tylko kurcze blade, jak ją oduczyć tego nocnego wstawania z byle powodu, nie mam żadnego pomysłu
:-(
Czasem po takich nockach jestem nieprzytomna, a pracę mam taką że muszę być na maxa skupiona i kumata

Nigdy nie płacze tylko wstaje i przychodzi do sypialni. Czasem mówi, że chce pociąg, czasem że w domku jest sówka i robi huhu, czasem że chce na karuzelę, powody do tego żeby wstać ma różne, więc nie wiem sama o co jej chodzi... czy nie chce spać, czy się boi (ale raczej nie, bo nie płacze?) czasem woła o mleko, to jej robię.
Jakby to była tylko jedna pobudka na mleko, to pół biedy

A z tym mlekiem w nocy to też mam dylemat
poranne mleko ma zawsze zmieszane z danonkiem, więc jest dość sycące (180ml wody + 6 miarek mleka + danonek). Rano jak wstaje do przedszkola to nic jej nie daję jeść, tylko troszkę wypić, bo chcę żeby do śniadania o 9.00 zgłodniała. Jakby wypijała mleko rano po przebudzeniu, dajmy na to o 8.00 to na bank śniadania by już nie tknęła, dlatego na rękę mi to mleko między 4 a 6 rano - mam pewność że mleczko pije a do śniadanka zdąży zgłodnieć.Tylko kurcze blade, jak ją oduczyć tego nocnego wstawania z byle powodu, nie mam żadnego pomysłu
:-(Czasem po takich nockach jestem nieprzytomna, a pracę mam taką że muszę być na maxa skupiona i kumata

Może by poradzić się pediatry
ja rozumiem ze by sie obudziła bo głodna czy cos sie śniło (u nas najczęściej jesli przebudzenia to własnie jak sie cos sni, bo Hubek gada przez sen zawsze
)ale tak z takich powodów to dziwne

ale dziecku przecież nie odmówisz jak się domaga..... kilka dni temu wspaniałomyślnie zgodziła się na "Abecadło" w zamian :-) No i zasypia teraz ładnie, po czytanej bajeczce może niecałe 5 minutek i wychodzę od niej 