reklama

Ach śpij kochanie...

Kaisad, Miska u mnie od kilku dni bardzo podobnie:-( Nie wiem co sie dzieje, jak zawsze w nocy pila z cycusia ok 2-3 razy tak teraz nawet nie umie zliczyc. Ciagle tylko ssie tego mojego cycocha, budzi sie w nocy z placzem i znowu do niego, najlepsze to to, ze ciagle z niego pije:szok: Juz zaczelam sie martwic, tym ze moze mam malo pokarmu:dry:
W rezultacie spi z nami od pierwszego karmienia nocnego do rana....buuu
 
reklama
Kasiad, to ewidentna potrzeba ssania, Stach też tak nad ranem robi, ale ja mu pierś podmieniam na smoczek i nawet się nie orientuje, więc nie chce mu się jeść ale ssać...

U nas od 4 rano dokładnie tak samo:tak: Possie smoczka może z pół godziny, wypluwa i dalej śpi spokojnie;-) Jak się po tym budzi to już do jedzenia:-p
 
:-Djeszcze pare dni temu chwalilam Lailusie ze taka grzeczna.............na drugi dzien po tym zaczela byc marudna, ma problemy z zasypianiem w dzien, placze znow sporo, trudno ja uspokoic,.buuuuuuuuuuuuuuuuuu:-(
....mam nadzieje ze to taka faza, wiele o tym pisalam kiedys i nadal mysle ze w teorii o skokach rozwojowych i niepokoju dzieci z tym zwiazanych cos jesc. przeczytalam ze skok jest czesty w 23 tygodniu.pqasuje jak ulal.............a jesli nie skok to zeby.....moze?:szok:

KASIAD LAila w dzien jak spi to tez cycus w buzi musi byc i koniec! i tak juz od dluzszego czasu, dlatego zwykle i ja ucinam sobie z nia drzemke.....uwielbiam to....(wiele razy o tym wspominalam he he) choc moze powinnam ja odzwyczaic bo pozniej bedzie trudniej....

i tu tez sie powtorze: a moze to ten skok i potrzeba bliskosci mamusi skoro wiecej dzieci cos podobnego ma?
 
Mialam wlasnie Wam napisac o tym ssaniu piersi,ale widze,ze u Was tak samo:szok:.Konrad ostatnio zjadał i wypluwal piers.Dostawał smoczek i usypial z nim.Teraz nie ma mowy,ze usnie ze smokiem.Tylko cycus i koniec.Nawet wieczorem,kiedy jest zmeczony bedzie sie krecił i nie usnie.podam piers,chwilka i spi.Czuje jednak,ze mnie jakos tak mizioli jezykiem,tak smiesznie leciutko ssie.Jak zasypia na noc to pozwalam mu tak possac 30-40 minut i wtedy jak wyjme piers,to zamyka buzie i nie potrzebuje smoczka:tak:.I ogolnie w ciagu dnia tej piersi jest wiecej:dry:
 
No ja na szczęście nie muszę piersi podtrzymywać, opracowałam taką technikę karmienia na leżąco, że mogę karmić i spać spokojnie, tylko wiadomo, że to takie czujne spanie. Może to taki wiek, że chcą dzieciaki tę pierś sobie dłużej ponynać :confused:

Duchota, że umrzeć można. Oli dziś w nocy spała z nami, o 1wszej mi się obudziła i nie chciała za nic w świecie do łóżeczka. I na cycka budziła się co 2 godziny :wściekła/y: Coś jej się pogmerało, możliwe, że to ta duchota ją budzi. Śpi w samym bodziaku i nie da się nawet przykryć pojedynczą tetrową pieluszką, odrazu się odkopuje.
 
Kolejna noc nie za ciekawa. Najpierw pobudka o północy, ale wtedy wystarczyło małą przytulić i zanęła znowu. Niestety o 2 znowu pobudka i już bez cyca się nie obyło, tak samo jak o 5 i o 7. Nie wiem co się stało, ale to już druga noc z rzędu, kiedy mała robi sobie dodatkową pobudkę. Co prawda wczoraj nie zjadła kaszki, zaciskała buzię i koniec, także wieczorem była na samym cycu, ale i bez kaszki budziła się ładnie dopiero o 5 na pierwsze jedzonko.
 
Kurcze, wlasnie mialam pisac to samo:-(Jestem okropnie nie wyspana, Julka cala noc przy cycu z nami w lozku. Usnela juz o 20, przelozylam ja do lozeczka, a ta za godzine w taki placz ze szok, DALAM JEJ SMOCZKA i wyobrazcie sobie ze go ssala:szok::szok::szok:tak do 23 i pobudka. i od tej chwili co godzine placz i cycuch.
Nie wiem co to bylo, moze to te zeby??? A moze ma wieksza potrzebe ssania.......ach sama juz nie wiem:-(:no:
 
reklama
Zastanawiające jest to, że dużo lutowych dzieciaczków zaczyna szaleć ostatnio. Może coś wisi w powietrzu :confused: Teraz młoda mi odsypia a mnie leb zaczyna naparzać,a zasnąć coś nie mogę :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry