reklama

Ach śpij kochanie...

o rety,to u mnie tak dobrze nie ma.czy jest kaszka czy tez nie to i tak to samo.o 20.00 spanko,a potem 1-3(ostatnio 1...) i 5-6 pobudka i potem nie zawsze chce spać.no niby nie jest tak źle,ale kiedyś jak była w nocy głodna to sobie chrząkała albo stękała,a teraz ryk wniebogłosy jest!
 
reklama
Moje dziecko tak był umęczone całodziennym marudzeniem,że spało wzorowo.Dwie pobudki na jjedzenie i śliczne spanko.Poszłam spać w miarę wcześnie,no i chyba od dawna się tak nie wyspałam,mimo tych pobudek.:-)

No i od paru dni Kuba jak sie rano budzi,to grzecznie się bawi,ostatnio sprawdzaliśmy,że leżał 30 minut i nawet nas nie wołał.Oglądał swoją materiałowa ksiązeczkę.Najnowsza zabawa,to jest odwiązywanie i gryzienie tasiemek od ochraniacza w łóżeczku.Miętosi w buzi zawzięcie,jak mu się juz uda "zdobyć" jakąs.:-D
 
Oli też jak się obudzi w nocy lub rano to nie woła mnie, leży cichutko, ale strasznie hałasuje zabawkami, że i tak się budzę.
A jak mam problem, który mnie zastanawia, może nie tyle na temat snu czy bezsenności, ale pojawia się w nocy, więc napiszę o nim tutaj. Oli zawsze w nocy ciągnęła cyca ok 5tej a potem 7mej bardzo krótko, z 3-5 minut i spała dalej. A od kilku nocy nie chce wypuścić w ogóle sutka. Jak jej zapodam cyca to odrazu zazwyczaj zasypiam, no i od pewnego czasu budzę się po pół godzinie lub 40 minutach, a ona nadal go ciągnie, ale nie tak mocno jakby jadła, tylko nyna sobie jak smoczka. Jak jej zabieram delikatnie to się budzi i szuka tak długo aż dostanie z powrotem. Nie wiem co jej się stało. Czyżby miała aż taką potrzebę ssania, smoczka w ogóle nie używa :confused:
 
Kasiad, to ewidentna potrzeba ssania, Stach też tak nad ranem robi, ale ja mu pierś podmieniam na smoczek i nawet się nie orientuje, więc nie chce mu się jeść ale ssać...
 
A od kilku nocy nie chce wypuścić w ogóle sutka. Jak jej zapodam cyca to odrazu zazwyczaj zasypiam, no i od pewnego czasu budzę się po pół godzinie lub 40 minutach, a ona nadal go ciągnie, ale nie tak mocno jakby jadła, tylko nyna sobie jak smoczka. Jak jej zabieram delikatnie to się budzi i szuka tak długo aż dostanie z powrotem. Nie wiem co jej się stało. Czyżby miała aż taką potrzebę ssania, smoczka w ogóle nie używa :confused:
U nas bardzo podobnie., z tą różnicą, że Wiki budzi się częściej i za każdym razem ciągnie cyca tak długo, że ja już wymiękam, no i jak próbuję jej go wyciągnąć bo przecież widzę, że już nie je to się budzi i od nowa je. makabra:szok:
A wczoraj w ogóle mieliśmy noc straszną, do pierwszej obudziła się 5 razy z takim krzykiem jakby ją coś bolałao, nie mogłam jej uspokoić. nie wiem co to było , może to zęby?
 
Milenka czasem jak ma zły dzień to też wieczorem budzi się po kilka razy z krzykiem, a czasem pokrzykuje albo popłakuje przez sen, na szczęście coraz rzadziej.

Za to wczoraj przez sen przekręcała się na brzuszek w łóżeczku, no i na brzuszku się wybudzała bo główka w górze (nie wiem czemu uparła się żeby jej nie kłaść) a jak szyjka zaczynała boleć to pokrzykiwaniem wołała mamę :-D jak mama przyszła i uspiła od nowa, to po pół godzinie to samo, i tak chyba ze 4 razy :-)
 
Milenka czasem jak ma zły dzień to też wieczorem budzi się po kilka razy z krzykiem, a czasem pokrzykuje albo popłakuje przez sen, na szczęście coraz rzadziej.

Za to wczoraj przez sen przekręcała się na brzuszek w łóżeczku, no i na brzuszku się wybudzała bo główka w górze (nie wiem czemu uparła się żeby jej nie kłaść) a jak szyjka zaczynała boleć to pokrzykiwaniem wołała mamę :-D jak mama przyszła i uspiła od nowa, to po pół godzinie to samo, i tak chyba ze 4 razy :-)

Leniwiec robi to samo, że przez sen przekręca się na brzuch i trzeba pomóc jej sie odwrócić :tak::tak:. Ale te dzieciaczki sa fajnie nieporadne :-):-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry