reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
BINGO :-D:tak::-):happy2::-):tak::-D:happy2: ja jej daję wogóle bardzo duzo marchewki bo chciałbym aby nie była taka bladziutka

Lenulka byle bez przesady z tym soczkiem :-D Moja mama jak ja byłam niemowlakiem, bardzo chciała żebym miała ładną cerę (to się niestety nie udało) i mocne, gęste włosy (a to już bardziej ;-)) i poiła mnie soczkiem z marchewki.... aż dostałam wielkich i brzydkich pomarańczowych plam na buzi :-p nie wiedziała od czego to i poszła ze mną do lekarza. Lekarz od razu powiedział że mniej marchewki i zejdą :tak:
A karnacja i włosy to i tak pewnie w genach zapisane :happy:
 
U nas smoczek jest tylko do zabawy. martynka go wyjmuje i wklada spowrotem. najchetniej druga strona:-D czasem tez w podrozy lubi possac:tak:

Filip też uwielbia zabawy smoczkiem..czasem go wyciąga z buziaczka, wyciąga rączkę z nim do góry i rozmawia sobie z nim...ale zasnąć bez niego też nie zaśnie...odrazu palce idą do buzi...a podobno od ssania paluszków trudniej oduczyć....:tak::tak:
 
Niepotrzebnie się wczoraj martwiłam, że Oli śpi z nosem w prześcieradle :unibrow: Jak się kładłam, to ona się obudziła i już nie dała się położyć do łóżeczka i znowu z nami spała :dry:
 
Kubulinkowi cos ostatnio się poprzestawiało ze spaniem.Przez te upały robi sobie dodakową drzemkę koło 17.00 i przez to bryka do 21.00.No i trudno mu zasnąc.:tak:
 
Konrad tez niestety uwielbia swoje palce,dlatego wtykam mu ciagle smoka.Chcialabym go zaczac odzwyczajac,ale nie moge przez te paluszki:no:.

Tycia Milenka też paluszki wcina, tzn bardziej nimi grzebie w buzi niż ssie :tak: Ale przed snem ssie kciuka, na szczęście krótko bo dopóki nie zaśnie, a przez sen tego nie robi. Nie chce smoczka, próbowałam kilka razy ale nie ma mowy... nie to nie ;-) Na razie się tym kciukiem jakoś specjalnie nie martwię... myslę że na razie nie ma co panikować. Poczytałam sobie trochę o tym ssaniu kciuka i dopóki dziecko nie skończy 2 lat i nie ssie kciuka namiętnie godzinami, to nic się strasznego nie dzieje. Widzę że Milenkę to uspokaja, więc jej pozwalam :happy2:
 
U nas dziś rewelacyjna noc. Oli poszła spać po 22 a na pierwsze jedzonko obudziła się dopiero o 7 :-)
2 razy około północy się pokreciła i zakwiliła, ale wystarczyło ją pogłaskać po główce i spała dalej. Po ostatnich nocach z kilkoma pobudkami to dla mnie rewelacja :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry