reklama

Ach śpij kochanie...

Ostatnio gdzies widzialam <chyba w mamo to ja> ze be sensu jest zastepowanie mleka herbatka w nocy.....samemu sie sobie robi krzywde.....chodzi o to ze cieszysz sie ze juz nie karmisz piersia <czy butelka> a i tak musisz wstac zeby podac herbatke.....wydaje mi sie ze cos w tym jest ...z jednej skrajnosci w druga sie popada:dry::sorry2:

nuśka, ale Filip dosłownie od dwóch tygodni tak robi...wcześniej normalnie spał, nie budził się, nie pił ani herbatki, ani mleka....i coś mu się teraz chyba poprzestawiało....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:nigdy nie próbowałam mu zastąpić mleka herbatą, on sam zrezygnował z jedzenia w nocy... nie wiem czy to możliwe, żeby zaczął odczuwać głód, po tak długim już nocnym niejedzeniu :confused::confused::confused:
 
reklama
ja chciałabym Hubka karmic jak najdłużej, bo też ma alergię i jestem na diecie bez mleka i jajek, bo ponoć mleko matki to najlepsze jest przy alergii. i jakoś wytrzymuję na tej nieszczęsnej diecie, tylko, że ilośc pokarmu sie zmniejszyła i dopajam Hubka 2 razy dziennie Nutramigenem.
A Hubek śpi zazwyczaj od 20 tak do 1, 2 w nocy i po karmieniu piersią spi dalej tak do 4, 5. i standardowo pobudka ok 7 rano,ale jedzonko dopiero ok 8.30 - 9. czasem tylko w nocy domaga sie jeszcze herbatki, nawet po karmienu zaraz
 
U nas Lenka ostatnio śpi nienajgorzej :tak:, jedna pobudka na jedzenie i śpimy do 7 i znowy jedzenie :tak:. No chyba że o 3 w nocy jest już wyspana i chce sobie pogadać :angry:, tak jak dzisiaj :shocked2:
 
U nas Lenka ostatnio śpi nienajgorzej :tak:, jedna pobudka na jedzenie i śpimy do 7 i znowy jedzenie :tak:. No chyba że o 3 w nocy jest już wyspana i chce sobie pogadać :angry:, tak jak dzisiaj :shocked2:
O, to widzę, że nie tylko moja Wiki ma takie pomysły, żeby noc sobie urozmaicać:angry:. Dwie noce z rzędu robi sobie przerwę na gadulstwo:baffled:Masakra:szok:
 
A mój synuś troszkę popłakał dzisiejszej nocy. Nagle, nie wiadomo skąd zaatakował go potworny katar -pewnie wiecie co musiał biedaczek przeżywać. Maść majerankowa niestety nie pomogła dopiero otrivin i frida. Przy fridzie tak się śmiał, że nie wiedziałam co się dzieje, ale za chwilę był płacz, a przede wszytskim był bardzo marudny.... od 2do 6... a my na 7:30 do pracy. Ledwo siedzę.
Idziemy po południu do lekarza, mam nadzieję, że to nic poważnego. Temp nie ma, sama nie wiem czy to źle czy dobrze :(
 
Sama nie wiem co myśleć...do tej pory nie jadł w nocy i było ok, a teraz by sie to zmieniło?????:confused::confused::confused:

mysia23 to jest jak najbardziej mozliwe, Milenka też tak miała :tak: Jeszcze miesiąc-dwa temu przesypiała całą noc bez jedzonka i jadła dopiero o 9 rano. A teraz od miesiąca obowiązkowa 1 pobudka na mleko, najczęściej pomiędzy 4 a 6 rano, czasem zdarza się wcześniej, a czasem się nie budzi wcale. Wieczorem jak zasypia to też się potem budzi po godzinie czy dwóch, ale wtedy herbatka wystarcza. Pociągnie tylko kilka razy smoczka i od razu usypia. Ale jak widzę, że nie chodzi tylko o pomemlanie smoka, tylko pije i to dużo, to wg mnie jest głodna.. i dlatego w nocy nie poję jej herbatą ani sokiem, tylko mlekiem i wtedy ładnie nam śpi do rana...
No chyba że zasypia o 19:30 i budzi się na jedzenie dopiero o 6 rano, tak jak przez ostatnie 4 dni, wtedy już po jedzeniu nie zasypia bo po 10,5h snu jest już wyspana :sorry2: Na szczęście my i tak wstajemy do pracy o 6:30, więc te pół godziny wykorzystujemy na wspólną zabawę :-)
 
reklama
Dzisiaj dokładnie to samo...co godzinę przebudzenie, picie, spanie, a o 4:45 pobudka na dobre i musieliśmy dać mleko..po czym zasnął, i spał do 8:30 ale budził sie ze dwa razy...o rety...czyżby mi sie zaczęły nocne karmienia:confused::confused: za dobrze miałam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry