A ja dziś padam z wykończenia.. Filip zasnął wczoraj o 21:30, a później budził się co pół godziny...ja wątpie wielce czy on w ogóle zasypiał, czy to ja "padałam" zmęczona i co pół godziny słyszałam jak marudzi..



Ale najlepszy numer to to, ze wstał już o 5 rano



i zamiast przytulić sie do poduchy to śmiechy, gadanie...


w końcu dałam mu mleko o 5:30, jak to zawsze robie po pobudce (tyle, że nie o tej godzinie), a on zjadł i za chwilę zasnął i spał do 9....



dosłownie zgłupiałam, bo wygląda na to, że moje dziecię głodne i dlatego się budzi


Zawsze musi w przebudzeniu napić się herbatki, i tak sobie dziś pomyślałam, po tym mleku, ze może to poprostu zasyca głód na chwile i później znowu sie budzi i pije...



Sama nie wiem co myśleć...do tej pory nie jadł w nocy i było ok, a teraz by sie to zmieniło?????


