reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
U nas dzisiaj była porażka, Lenka od 1 w nocy marudziła potem na chwilę zasnęła o 3 pobudka na jedzenie i znowu do 4 marudzenie. W pracy prawie zasypialam dobrze że szef na urlopie, dyrektor też sobie wolne dziś zrobił więc trochę leniuchowałam :tak::-D
 
Do mam dzieci przesypiajacych cale noce:

czy w okresie zabkowania budzily sie malenstwa w nocy czy calkowita norma i se?bo u nas jakies dziwne pobudki sie zdarzaja i czasem tylko po to zeby pomarudzic:eek:
Konrad moze przez 2 noce budzil sie,ale zjadal piers i spał dalej...Na szczescie obyło sie bez płaczu:tak:.
 
susumali u nas jest dokładnie to samo!! jestem już potwornie zmęczona. Dzisiaj padł wyjątkowo wcześnie, bo o 18:30, nie jestem w stanie policzyć jak często się budził do tej pory. z 5... płacz okropny, więc biorę go na ręce aż zaśnie, odkładam... i tak w kółko. Idę się położyć póki śpi... może chociaż troszkę się zdrzemnę.
 
widze ze faktycznie u Ciebie podobnie beza. tylko ze u nas trzymanie na rekach nie pomaga.placze dalej musi byc cycus i po minucie zasypia....i za chwile od nowa...........
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry