mysia23
mama dwójeczki
Joasiek, ty to masz fajnie..
U mnie mama jest według niej "najbardziej na bieżąco", bo jeszcze 8-9 lat temu zajmowała sie moją siostra...
Chyba jednak nie potrafi się zrozumieć,ze trochę sie to wszystko pozmieniało i przemawianie jej,ze teraz robi sie pewne rzeczy inaczej jest bezcelowe...
ja - jej zdaniem - nie powinnam nawet dyskutować na temat zajmowania sie dzieckiem, bo nie mam najmniejszego doświadczenia...tylko,że ja tez zajmowałam sie moja siostrą, naczytałam sie róznych artykułów, chyba takim zupełnym laikiem to nie jestem...

Ciągle licze na to,ze jednak nie bedzie chciała przejąć sterów w opiece i wychowaniu mojego maleństwa... A co do porodu, to sama też nie zaproponowała, by mi toważyszyć i ...DOBRZE!! Jak bede chciała ja w zastępstwie meża, to poprosze w ostatniej chwili i pewnie się zgodzi...
to jej dobra strona
U mnie mama jest według niej "najbardziej na bieżąco", bo jeszcze 8-9 lat temu zajmowała sie moją siostra...
Chyba jednak nie potrafi się zrozumieć,ze trochę sie to wszystko pozmieniało i przemawianie jej,ze teraz robi sie pewne rzeczy inaczej jest bezcelowe...
ja - jej zdaniem - nie powinnam nawet dyskutować na temat zajmowania sie dzieckiem, bo nie mam najmniejszego doświadczenia...tylko,że ja tez zajmowałam sie moja siostrą, naczytałam sie róznych artykułów, chyba takim zupełnym laikiem to nie jestem...

Ciągle licze na to,ze jednak nie bedzie chciała przejąć sterów w opiece i wychowaniu mojego maleństwa... A co do porodu, to sama też nie zaproponowała, by mi toważyszyć i ...DOBRZE!! Jak bede chciała ja w zastępstwie meża, to poprosze w ostatniej chwili i pewnie się zgodzi...

to jej dobra strona
Nie potrafi go zostawić, bo tak sie martwi czy oby coś mu sie nie stanie 
, jakby dostala plesniawki to mam jej jezyczek sikami od malej smarowac
ale ogolnie to sie rozsiadzie i czeka az jej obiad podam i nawet talerz po niej zbieram 