Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
WitamJestem w podobnej sytuacji... Byłam na badaniu USG i pappa z własnej woli - moja ginekolog powiedziała mi o takiej możliwości, ale nie było żadnych przesłanek by je wykonać. W trakcie USG pan doktor sprawdzał wszystko i było OK - kość nosowa widoczna, przepływ prawidłowy, a przezierność karkowa 1,3
Niestety wynik badania biochemicznego zamiast polepszyć pierwszą diagnozę z USG bardzo ją pogorszył... Ostateczny wynik to 1:86 ... Jestem załamana i czekam na wizytę u mojej ginekolog prowadzącej - lekarz wykonujący testy przez telefon przebąkiwał coś o amniopunkcji... Boję się co będzie dalej...
No następna osoba ma namieszane w głowie przez badania z krwi, a ile masz lat jeśli mogę spytać??? Bo wiek też tu czasami psuje wyniki Pappy, jeśli chcesz na 100% wiedzieć czy maluszek nie ma wad genet. to tylko badanie inwazyjne to może wykluczyć. Ja miałam i nie załuje, bo bym się zadręczała do końca ciązy. USG miłam super, a krew popsuła wszystko.
Ale to jest decyzja, którą każda z nas musi podjąć sama czy też z M.
Powodzenia i pisz o przebiegu badań dla przyszłych mam w tej sytuacji!!!
Pozdrawiam![]()
Cześć Wam wszystkim. Jestem w bardzo podobnej sytuacji jak wiele z Was. Z racji wieku (skończone 35 lat) wybarałam się na badania prenatalne. I co .... USG super, żaden marker nie przekroczony, co mnie bardzo uspokoiło. Za jednym zamachem poszłam do labaloatarium na badania boichemiczne krwi i .... po 2 tygodniach otrzymałam telefon od lekarza że moje wyniki z krwi wyszły bardzo źle i od razu pytanie czy zgadzam się na amninopunkcję. Pełna strachu odebrałam skierowanie wraz z wynkami, ryzyko trisomii 21 (zespół Downa) 1:18!!!! bez wywiadu wad genetycznych po mojej i męża stronie. Amninopunkcja już za nami, przebiegła spokojenie, bez powikłań, czekamy na wyniki ... ale w jakim strachu. Nie mogę sobie wytłumaczyć jak można mieć dobre USG i tak złą boichemię ale mój lekarz prowadzący powiedział że też tak się dzieje. W piątek 28.05.2010 będzie 14 dniem po wykonaniu tego badania, będę z drżącym sercem dzwonić do szpitala. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie, wszystkie te które muszą przez to przechodzić
Zdaję sobie sprawę, że fakt iż w naszych rodzinach nie było takich przypadków o niczym nie świadczy, ale chyba to lepiejCzekam na wizytę u mojej ginekolog prowadzącej i info co dalej... Doszłam do wniosku, że nie mogę tyle o tym myśleć, bo zwariuję, a to też będzie miało wpływ na maleństwo... Dam znać jak się czegoś dowiem
3majcie kciuki dziewczyny
![]()