reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

_Katharsis_

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Luty 2021
Postów
453
Jak łatwo jest pisać tym którzy nie znaleźli się w takiej sytuacji... Bo dopóki wszystko przebiega z ciążą książkowo, wiadomo że dziecko nie ma wad genetycznych tak łatwo umoralniać kobiety które mają ryzyko lub diagnozę chorego dziecka dostały... a co jeśli spotka to umoralniającą? Wtedy już tak pięknie nie jest. Dlaczego nikt nie myśli o tym że wraz z porodem chorego dziecka z wadami genetycznymi tak naprawdę się kończy. Dosłownie sie kończy bo jedyne co musi robić to zajmować się 24/7 dzieckiem. Nie mówię tu o wieku niemowlęcym bo tego wymaga każde dziecko ale w późniejszym okresie 20lat, 30 lat... Aż do śmierci. Kończą się spotkania towarzyskie, znajomi często znikają bo sorry ale kto zaprosi cie na np domówkę z alko z dzieckiem niepełnosprawnym. Zaraz spadnie lawina hejtu o poświęcenie, ale każdy potrzebuje odreagować. A wziąć nianię do chorego 20latka by odpocząć chociaż na chwilę jest ciężko a po drugie kogo stać przy braku pomocy finansowej w Polsce. Druga sprawa że np na moim przykładzie mam 37lat jestem po raku także już teraz wiem że pożyje o 10 lat np mniej niż inna zdrowa kobieta. Ale nie ważne. Może będę żyć dłużej. Ale mam dwójkę dzieci w domu. Urodzę dziecko z ZD (mam nadzieję że wyniki tego nie potwierdzą) i teraz zaczyna sie moja codzienna walka, depresja, ciągle wizyty u lekarzy, rehabilitację, opieka dożywotnia... Umieram i zostawiam 20 letnie chore dziecko wymagające opieki. Jakim prawem skazuje w tym momencie moich synów na przejęcie opieki nad chorym rodzeństwem. Jakim prawem przekazuje im swoje brzemię. Dlatego w dniu swojej śmierci niszczę życie swoich dzieci i w dniu swojej śmierci odbieram im prawo do wolności? Sorry ale czasem wkurzają mnie teksty obrońców życia, którzy sami nie stanęli przed wyrokiem wychowania chorego dziecka, a ci którzy podjęli decyzję że urodzą chore dziecko i umoralniają te które tego noe chcą też jest nie fair bo nie kazdy musi być bohaterką.

Co do nieszczęść losowych to jest zupełnie co innego. To dwie różne rzeczy. Bo co innego wiedzieć o wadach genetycznych i skazać dziecko rodząc je na całe życie w cierpieniu i byciu więźniem własnego ciała a co innego wypadek losowy którego nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
 
reklama

Małgorzata K-a

Początkująca w BB
Dołączył(a)
18 Kwiecień 2021
Postów
18
Jak łatwo jest pisać tym którzy nie znaleźli się w takiej sytuacji... Bo dopóki wszystko przebiega z ciążą książkowo, wiadomo że dziecko nie ma wad genetycznych tak łatwo umoralniać kobiety które mają ryzyko lub diagnozę chorego dziecka dostały... a co jeśli spotka to umoralniającą? Wtedy już tak pięknie nie jest. Dlaczego nikt nie myśli o tym że wraz z porodem chorego dziecka z wadami genetycznymi tak naprawdę się kończy. Dosłownie sie kończy bo jedyne co musi robić to zajmować się 24/7 dzieckiem. Nie mówię tu o wieku niemowlęcym bo tego wymaga każde dziecko ale w późniejszym okresie 20lat, 30 lat... Aż do śmierci. Kończą się spotkania towarzyskie, znajomi często znikają bo sorry ale kto zaprosi cie na np domówkę z alko z dzieckiem niepełnosprawnym. Zaraz spadnie lawina hejtu o poświęcenie, ale każdy potrzebuje odreagować. A wziąć nianię do chorego 20latka by odpocząć chociaż na chwilę jest ciężko a po drugie kogo stać przy braku pomocy finansowej w Polsce. Druga sprawa że np na moim przykładzie mam 37lat jestem po raku także już teraz wiem że pożyje o 10 lat np mniej niż inna zdrowa kobieta. Ale nie ważne. Może będę żyć dłużej. Ale mam dwójkę dzieci w domu. Urodzę dziecko z ZD (mam nadzieję że wyniki tego nie potwierdzą) i teraz zaczyna sie moja codzienna walka, depresja, ciągle wizyty u lekarzy, rehabilitację, opieka dożywotnia... Umieram i zostawiam 20 letnie chore dziecko wymagające opieki. Jakim prawem skazuje w tym momencie moich synów na przejęcie opieki nad chorym rodzeństwem. Jakim prawem przekazuje im swoje brzemię. Dlatego w dniu swojej śmierci niszczę życie swoich dzieci i w dniu swojej śmierci odbieram im prawo do wolności? Sorry ale czasem wkurzają mnie teksty obrońców życia, którzy sami nie stanęli przed wyrokiem wychowania chorego dziecka, a ci którzy podjęli decyzję że urodzą chore dziecko i umoralniają te które tego noe chcą też jest nie fair bo nie kazdy musi być bohaterką.

Co do nieszczęść losowych to jest zupełnie co innego. To dwie różne rzeczy. Bo co innego wiedzieć o wadach genetycznych i skazać dziecko rodząc je na całe życie w cierpieniu i byciu więźniem własnego ciała a co innego wypadek losowy którego nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Ja właśnie znajduję się w podobnej sytuacji z tą różnicą ze to ma być moje pierwsze dziecko..jestem przerażona i nie wiem co robić
 

Małgorzata K-a

Początkująca w BB
Dołączył(a)
18 Kwiecień 2021
Postów
18
Przykro mi. Pamiętaj, że dziecko z zd innemu dziecku z zd nierówne. Są takie, które wymagają opieki 24h na dobę, ale są i takie które prowadzą normalne życie, kończą studia itp.
Wiesz już czy to jest trisomia czy mozaika?
Dziecko z zd nigdy nie będzie prowadziło normalnego życia. Oczywiście każde dziecko jest inne ale to nie zmienia faktu ze do końca życia będzie potrzebowalo opieki. A zeby zapewnić odpowiednie warunki rozwoju potrzebne są fundusze a skąd brać na to wszystko kasę skoro wskazana jest rezygnacja z pracy zawodowej? Uposledzenie umysłowe i ruchowe to nie jedyne schorzenia charakterystyczne dla zd. Lista chorob towarzyszących jest bardzo długa. Pokutuje błędne wyobrażenie ze dziecko z zd jest ciągle uśmiechnięte empatyczne i nic mu więcej nie dolega. A o ostrej białaczce, dziurach w sercu, gluchocie ślepocie ciągłych infekcjach uszkodzonych nerkach i wielu innych chorobach już się nie mówi...
 

Karolaaa89

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
16 Marzec 2020
Postów
40
Małgosia dlatego to co zrobisz jest tylko Twoją decyzją i nikt Cię nie powinien osądzać. Przepisy w tym chorym kraju się zmieniły, ale są organizacje pomagające kobietom w takich sytuacjach. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sama i nie Ty jedyna teraz przez coś takiego przechodzisz. Bardzo mi przykro, że Ciebie to spotkało. Ja przechodziłam przez podobną sytuację ( inna trisomia) i współczuję Ci bardzo bo wiem co czujesz.
 

Małgorzata K-a

Początkująca w BB
Dołączył(a)
18 Kwiecień 2021
Postów
18
Małgosia dlatego to co zrobisz jest tylko Twoją decyzją i nikt Cię nie powinien osądzać. Przepisy w tym chorym kraju się zmieniły, ale są organizacje pomagające kobietom w takich sytuacjach. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sama i nie Ty jedyna teraz przez coś takiego przechodzisz. Bardzo mi przykro, że Ciebie to spotkało. Ja przechodziłam przez podobną sytuację ( inna trisomia) i współczuję Ci bardzo bo wiem co czujesz.
Jest wyjście ale przez cholernego covida nie jest to takie proste. Procedura goni kolejną
 

_Katharsis_

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Luty 2021
Postów
453
Dziecko z zd nigdy nie będzie prowadziło normalnego życia. Oczywiście każde dziecko jest inne ale to nie zmienia faktu ze do końca życia będzie potrzebowalo opieki. A zeby zapewnić odpowiednie warunki rozwoju potrzebne są fundusze a skąd brać na to wszystko kasę skoro wskazana jest rezygnacja z pracy zawodowej? Uposledzenie umysłowe i ruchowe to nie jedyne schorzenia charakterystyczne dla zd. Lista chorob towarzyszących jest bardzo długa. Pokutuje błędne wyobrażenie ze dziecko z zd jest ciągle uśmiechnięte empatyczne i nic mu więcej nie dolega. A o ostrej białaczce, dziurach w sercu, gluchocie ślepocie ciągłych infekcjach uszkodzonych nerkach i wielu innych chorobach już się nie mówi...
Dokładnie. Slyszalam często dzieci z ZD sa takie słodkie, zobacz na insta dzieciaki słodziaki, tam są piękne zdjęcia, dzieci są cudnowne, pocieszne. Ale nikt nie widzi że to nadal jest insta. Robisz zdjęcie idealne na insta a potem wracasz do codziennego życia. Ja też aby coś wstawić wybieram najlepsze ujęcie, sprawdzam co, znajdzie się w tle, poprawiam 20 razy włosy i robię kilka ujęć bo na każdym jest coś nie tak, np źle podwinęła się sukienka. Mam znajomą której syn wiecznie chodzi wkurzony i mam wyraz twarzy jakby mial zaraz kogoś zabić (11lat) ile razy jest u nas to mam wrażenie że ma wiecznie zły dzień. Ona zawsze na niego wściekła bo nie jest idealny. Ogólnie mam wrażenie że on jej po prostu w życiu przeszkadza bo kar ma więcej niż nagród ale do rzeczy. Zawsze jak wstawia zdjęcia czy dodaje coś do relacji to są tam oboje zawsze uśmiechnięci, szczęśliwi, po prostu rodzina jak z obrazka Nutelli. Także nie zawsze co widzimy na zdjęciach takie jest.
 

Małgorzata K-a

Początkująca w BB
Dołączył(a)
18 Kwiecień 2021
Postów
18
Dokładnie. Slyszalam często dzieci z ZD sa takie słodkie, zobacz na insta dzieciaki słodziaki, tam są piękne zdjęcia, dzieci są cudnowne, pocieszne. Ale nikt nie widzi że to nadal jest insta. Robisz zdjęcie idealne na insta a potem wracasz do codziennego życia. Ja też aby coś wstawić wybieram najlepsze ujęcie, sprawdzam co, znajdzie się w tle, poprawiam 20 razy włosy i robię kilka ujęć bo na każdym jest coś nie tak, np źle podwinęła się sukienka. Mam znajomą której syn wiecznie chodzi wkurzony i mam wyraz twarzy jakby mial zaraz kogoś zabić (11lat) ile razy jest u nas to mam wrażenie że ma wiecznie zły dzień. Ona zawsze na niego wściekła bo nie jest idealny. Ogólnie mam wrażenie że on jej po prostu w życiu przeszkadza bo kar ma więcej niż nagród ale do rzeczy. Zawsze jak wstawia zdjęcia czy dodaje coś do relacji to są tam oboje zawsze uśmiechnięci, szczęśliwi, po prostu rodzina jak z obrazka Nutelli. Także nie zawsze co widzimy na zdjęciach takie jest.
Z racji tego że jestem psychologiem wiem ile trzeba włożyć wysiłku by dziecko ruszyło z miejsca, potem na parę miesięcy jest zatrzymanie w rozwoju, potem znowu progres itd. A po parunastu latach cofa się by ostatecznie zachorować na Alzheimera i być już tylko w swoim świecie..można by naprawdę dlugo i dużo pisać na co skazane są te dzieciaczki i ich rodzice
 

kasiaa91

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Grudzień 2019
Postów
5 208
Ja właśnie znajduję się w podobnej sytuacji z tą różnicą ze to ma być moje pierwsze dziecko..jestem przerażona i nie wiem co robić
Musisz sama zadecydować... to na pewno najtrudniejsza decyzja w życiu, jakiej decyzji nie podejmiesz - będzie trudna ale dobra, bo Twoja. Masz wybór, nie jesteś sama mimo tego w jakim chorym kraju przyszło Ci się z tymi decyzjami mierzyć... Nie jesteś sama - o tym pamiętaj.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Małgorzata K-a

Początkująca w BB
Dołączył(a)
18 Kwiecień 2021
Postów
18
Podobne tematy
Autor Tytuł Forum Odpowiedzi Data
Arielka84 Amniopunkcja a mięsniak w macicy Potrzebuję porady 1
Margaretka@ Błędny wynik amniopunkcji Ciąża, poród, połóg 37
P Amniopunkcja Potrzebuję porady 5
Margaretka@ Czekając na amniopunkcję i wyniki Ciąża, poród, połóg 1
Julita_Kow Amniopunkcja a infekcja Potrzebuję porady 5
M Amniopunkcja Grudniowe mamy 2020 19
M Amniopunkcja Potrzebuję porady 10
L Amniopunkcja mikromacierze Potrzebuję porady 6
Elmirka0207 Badania prenatalne - amniopunkcja? Potrzebuję porady 12
L Amniopunkcja Lipcowe mamy 2019 34
adzwojcik Amniopunkcja a konflikt serologiczny. Potrzebuję porady 3
M Amniopunkcja a pozniej DNA plodu krwi matki Potrzebuję porady 2
C Amniopunkcja Potrzebuję porady 13
C Amniopunkcja Potrzebuję porady 16
C Amniopunkcja Potrzebuję porady 11
P Wynik NIFTY - Zespół Klinefeltera - Amniopunkcja Ciąża, poród, połóg 12
K Brak kosci nosowej amniopunkcja Potrzebuję porady 4
P NT, test pappa + amniopunkcja. Potrzebuję porady 6
E Amniopunkcja i szpital na Kamieńskiego Wrocław 0
M Przezierność, Test PAPPA, amniopunkcja...wątpliwości, strach Ciąża, poród, połóg 3
M amniopunkcja Potrzebuję porady 1
rea_sylwia Amniopunkcja - gdzie na NFZ w Łodzi? Łódź 2
M Badania prenatalne- robić czy nie? Ciąża, poród, połóg 14
M Dwie kreski i oczekiwanie na wizytę u ginekolog - co robić? Staramy się 15
Angelikakos3444 Pierwsze urodziny dziecka, co robić? Potrzebuję porady 8
K Pomocy - Cesarka, co robić... Potrzebuję porady 232
A Co robić ? Brak miesiączki Potrzebuję porady 4
L Po jakim czasie robić test ? Przyszłe mamy 3
Szyszka99 Czy jest sens robić jutro test? Potrzebuję porady 5
Pimpusia99 10 miesięcy starań, a ciąży brak co robić? Potrzebuję porady 5
A Ciaza/robić sobie nadzieje czy nie? Potrzebuję porady 22
G test-robić go dziś czy nie? Potrzebuję porady 37
C Co robić ? Kontakt z Covid Koronawirus. Pytania, odpowiedzi, wsparcie 11
M Kiedy robić betę? Staramy się 11
M Cukrzyca? Co robić Potrzebuję porady 5
M Co robić co to Staramy się 235
Buquro Pierwsza wizyta u ginekologa, co robić? Potrzebuję porady 33
M Zaparcia, kolejna zmiana mleczka,co robić? Potrzebuję porady 14
A Co robić ??? Potrzebuję porady 7
natasza_intro USG w ciąży - ile razy można robić Potrzebuję porady 8
J Nie wiem co robić Potrzebuję porady 5
K Co robić? Młodziutkie mamy 7
K Co robić? Przyszłe mamy 3
G Nie wiem co robić Adopcja 0
G Co robić, żeby nie zwariować? Potrzebuję porady 4
A Alergia na mleko matki... Co robić ? Potrzebuję porady 19
B Potrzebuję porady. Już nie wiem co mam myslec/robić. Potrzebuję porady 41
Roza1111 Krzyczę na 4.5 latka, bo mnie strasznie irytuje. Co robić? Potrzebuję porady 5
M Pomoc w decyzji co robić po porodzie. Potrzebuję porady 15
A Mdłości i wymioty co robić pomocy Potrzebuję porady 7

Podobne tematy

Do góry