Ja mieszkam we Włoszech i tutaj mi powiedzieli że dziecko z zespołem Downa to poprostu jest jak loteria i czasami się poprostu zdarza ale praktycznie nigdy się nie powtarza, wiem że uda się Wam mieć zdrowego dzidziusia tylko musisz mieć nadzieję i chęci do dalszego działania. Ja pierwsza ciążę straciłam w 9 tyg i strasznie mi z tym było ( wiem że to i na historia...) przez miesiąc z domu nie wychodziłam ciągle płakałam strasznie to przeżyłam. 2 miesiące później zaszłam w ciążę wiedziałam że się nie pozbieram dopóki nie poczuje że jestem znowu w ciazy bo ta pustka mnie przerazala i udało się mam zdrowego chłopca bez którego świata nie widzę i jedno co Ci mogę powiedzieć to że nie żałuję że się wtedy pozbieralam i zaczęliśmy się starać. Pamiętam te stratę ale mój syn mi wszystko wynagradza i napewno jej już nie rozstrzasam, nie myślę, teraz wydaje Ci się że jeszcze daleka droga ale czas leci i leczy rany. Mam nadzieję że za kilka tyg napiszesz że się udało! Będziesz się bała i to normalne, przez cała ciaze z małym z byle bólem brzucha leciałam do szpitala ciaza nie była już taka beztroska ale warto naprawdę...tego Ci zycze