Dziewczyny, rozmawiałam dzisiaj z lekarzem z Warszawy: brak nieprawidłowości w chromosomie, zatem można zakładać,ze zmiana w chromosomie ma charakter zrównoważony i prawdopodobnie nie będzie niosła za sobą żadnych konsekwencji.
Wczoraj USG polowkowe: wszystko dzidzia ma na miejscu, jest niesamowicie ruchliwe. Kołowrotki sobie kręciło nad główką, nóżki latały. Lekarz śmiał sie,ze ciężki przeciwnik mu się trafił, a badał je baaaardzo dokładnie, powiedział sam,ze że względu na sytuację przyglada mu jeszcze dokładniej niż zwykle. Zalecił echo serca jeszcze tak dla pewnosci.
Także baaaardzo się cieszę,a zarazem wciąż niedowierzam,bo te 2 miesiące niesamowicie dały nam w kość jako rodzinie. Dużo łez, dużo nerwów, dużo niepokoju u synka,ktory nie rozumiał sytuacji.
Trzymam kciuki,za te wszystkie z Was,ktore czekają na swoją kolej, które boja się amniopunkcji, niecierpliwie się w oczekiwaniu na wynik.
Jeżeli jest ktoś z województwa śląskiego mogę podpowiedzieć do którego iść genetyka,a którego raczej omijać.