Straciłam pierwsZą ciążę, w tej miałam przejścia od początku łącznie ze szpitalem, a starałam się o nią ok.8 lat po pierwszej, więc za bardzo bałam się jakichkolwiek powikłań mimo, że mnóstwo dziewczyn dobrze ją zniosło. Ponadto dostałam możliwość zrobienia amniopunkcji dopiero po 20 tyg, czyli ciąża już mocno zaawansowana. Pokochałam córeczkę od pierwszego testu i chyba trochę panikowalam, balam sie tej amnio i wyniku, ale teraz już się nie wróci i czekam do porodu na "niespodziankę" czy córka będzie zdrowa. czy nie.