Jeszcze chciałabym napisać coś o badaniach prenatalnych ogólnie (choć jest to w sumie wątek o amniopunkcji

)
Oczywiście, jak wyszło mi pośrednie ryzyko ZD w teście podwójnym to przeczytałam cały ten wątek (i kilka innych) i chyba 3/4 zasobów internetu. I wiem, że Wy też to robicie

i uważam, że to bardzo niedobrze, że zaczynamy czytać dopiero jak jakiś temat nas dotyczy. Widać to potem po wpisach, że często po odebraniu wyniku taka dziewczyna jest „zielona”, nie wie na czym polega test podwójny, w ogóle nie słyszała o NIPT i boi się amniopunkcji a w głowie ma tylko „podwyższone ryzyko” albo „powikłania” i „inwazyjność”... i dopiero wtedy rozpaczliwie zaczyna szukać informacji czy historii na pocieszenie. A wystarczyłoby, żeby wcześniej, najlepiej na początku ciąży ktoś (położna, lekarz prowadzący) uświadamiał kobiety. I nawet nie musi sam tłumaczyć, wystarczy polecić jakieś lektury albo chociaż bloga mamaginekolog (serio!) nie wiem, może ministerstwo albo NFZ powinno rozdawać jakieś broszury informacyjne. Wtedy nie byłoby tyle stresu, hejtu na test PAPPA i strachu przed amniopunkcją.