reklama

Ana, anemia...

reklama
Współczuję straty, dużo przeszłaś,
My też robiliśmy kardiotyp i mutacje czynnika v leiden, ale wyszły badania dobre. Po tym wszystkim nie wiem co myśleć, co robić, nie umiem się z tym pogodzić, nie palę, nie piję, dbam o siebie i wszystko przebiegało dobrze, miesiąc przed porodem ginekolog zrobił badania i były dobre, co póżniej się zadziało. To mnie męczy, do końcowy a czułam się dobrze, nie miałam plamień, skurczów. Jedynie tydzień wcześniej przechodziłam jakieś przeziębienie, w jeden dzień czułam się gorzej łamało mnie w kościach i było mi niedobrze. Myślałam, że to grypa jelitową. Byłam w tym dniu u lekarza, potwierdził że z małą wszystko dobrze. Czy to miało wpływ nie wiem. W szpitalu z posiewu wyszła gardella vaginalis. Ona raczej powoduje porody przedwczesne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry