KAsiKA powodzenia!! tylko się nie martw na zapas!!
u mnie leczenie zaczęło się 3 miesiące po porodzie: badania wszystkie hormony tarczycowe, ustalenie dawki leków na wyrównanie tarczycy i femoden na wyregulowanie miesiączki
może moje objawy też ci w czymś pomogą: cały czas byłam strasznie zmęczona i śpiąca (wszyscy mówili że to normalne przy małym dziecku, łącznie z internistą) i przemiana materii wolniejsza, serce tak mocno czasmi waliło,i w ogóle mi się nic nie chciało, i jeszcze objawy psychiczne: że jestem od razu w drugiej ciąży (nie wiadomo z czego), ale aż taką obsesję i bałam się nie wiadomo czego...
no i te moje 30 nadwagi z ciąży zaczeło pomalutku samo spadać jak zaczełam brać euthyrox, więc od lutego do czerwca to byłam już taka zgrabna jak nigdy przed ciążą:-)
a teraz jak się leczę (bo to już do końca życia mi zostanie) szybciutko w ciążę zaszłam i wszystko super znosiłam, nie przytyłam tak dużo, dzidzia zdrowa i karmię pomimo tej mojej tarczycy, tak więc nie jest źle!! trzymaj się!!
a co do kolejek do endokrynologa, ja też nie chodzę prywatnie, spróbuj może poprosić o badania najpierw lekarza rodzinnego, ja najpierw dostałam skierowanie od ogólnego i potem mnie dopiero skierował do endokrynologa jak się okazało że wyniki nieładne...
ale miało być o tabletkach antykoncepcyjnych

chyba nas nie wywalą stąd, jeszcze raz powodzenia i oczywiście daj znać jak Ci poszło