reklama

Antykoncepcja

reklama
Ja po Bartku stosowalam tabletki , ale masakra zapominałam czasem wziąsc , zdażało się ,że w nocy wstawałam i sprawdzałam czy z poprzedniego dnia wziełam:-D
póżniej plastry , niby ok ,ale wkurzało mnie bo brudziło się, raz sie nasmarowałam balsamem to odpadł ...

więc tym razem zdecydowałam się na spirale , już mam zamówiona i czekam na @ bo moj lekarz własnie wtedy ją zakłada , i to jest jak dla mnie jedyny minus narazie heheh koszt 400zł , ale i tak wszelkie inne płatne rzeczy wyjda wiecej przez te 3 lata....
 
Ja sie obstawiłam na maksa - mam alarm w komórce, Leszek też ma i jak przychodzi czas brania to nam dwa telefony bębnią... A i tak raz zapomniałam jak byłam u mamy na weekend - telefon w torbie w przedpokoju, Leszka nie było i tak się zapomniało:)))
 
No ja to już mam taki alarm w głowie który krzyczy jak w seksmisji "weź pigułkę,weź pigułkę"Brałam przez 17 lat to mam odruch choć te cerazette lekko mnie wkurzają bo jakby nie daj co zapomnieć to znów 7 dni trzeba uważać.Przy normalnych to nawet po iluś tam godzinach można łyknąć i jest OK.Na razie karmię i nie mam innego wyjścia gumek nie lubimy zresztą bez wpadek ale pęknięcie się zdarzyło ,a stosunek przerywany dla mnie mógłby być ale mój chłop posmakował przez wiele lat w luksusach i nie bardzo mu odpowiada:no:
 
Azula, ja też biorę cerazetki i w ulotce o zapomnieniu tabletki piszą tak:

Skuteczność antykoncepcyjna może zostać zmniejszona jeżeli pomiędzy przyjęciem 2 tabl. nastąpi przerwa dłuższa niż 36 h. Jeżeli opóźnienie w przyjmowaniu tabletek wynosi mniej niż 12 h należy jak najszybciej przyjąć zapomnianą tabletkę; jeżeli opóźnienie wynosi więcej niż 12 h należy postąpić jak poprzednio i równocześnie zastosować dodatkową metodę antykoncepcji przez następnych 7 dni.

Ja z tego rozumiem, że mozna zapomnieć do 12h. Ja zapomniałam już i wziełam z 7godzinnym opóxnieniem, po tym uważaliśmy przez 5 dni - mimo wszystko. No i jest jeszcze nadzieja, że karmienie swoje robi i nie mam owulacji - a zresztą - da Bóg dzieci - da i na dzieci:)))
 
Ja po Bartku stosowalam tabletki , ale masakra zapominałam czasem wziąsc , zdażało się ,że w nocy wstawałam i sprawdzałam czy z poprzedniego dnia wziełam:-D
póżniej plastry , niby ok ,ale wkurzało mnie bo brudziło się, raz sie nasmarowałam balsamem to odpadł ...

więc tym razem zdecydowałam się na spirale , już mam zamówiona i czekam na @ bo moj lekarz własnie wtedy ją zakłada , i to jest jak dla mnie jedyny minus narazie heheh koszt 400zł , ale i tak wszelkie inne płatne rzeczy wyjda wiecej przez te 3 lata....



uuu a u mnie z załozeniem 1000 no chyba za masz zwykła
 
Trochę Wam zazdroszczę możliwości brania tabletek, bo ja, czy chcę czy nie to został mi kalendarzyk (bądź gumki) - chyba się zaprzyjaźnię z Ogino-Kanussem znowu... :(
 
reklama
Kiedyś, dawno temu, jak chodziłam do Poradni Małżeńskiej przed ślubem kościelnym, prowadzonej notabene przez moja dentystkę, stara pannę, to uczyła nas rożnych metod naturalnych. Kobieta była obryta, a to co mi najlepiej w pamięć zapadło, to podsumowanie tematu: metody naturalne służą głównie planowaniu poczęć, a nie ich zapobieganiu, ale jak się je chce stosować jako środek antykoncepcyjny, to należy zacząć zaraz po ślubie (oczywiście) i wtedy, po trzecim (nieplanowanym) dziecku już się nauczycie.

To tak trochę humorystycznie o metodach naturalnych:)

A pianki wszelkie tez Ci odpadają, czy chcecie tym Ogino-Kanussem znowu?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry