A co to znaczy, że się śmieje? W jakich sytuacjach?Witam mam 5 letnią córkę z autyzmem ma ataki śmiechu śmieje się ze wszystkiego jak mamreagowac
Jesteście pod opieką specjalistów?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A co to znaczy, że się śmieje? W jakich sytuacjach?Witam mam 5 letnią córkę z autyzmem ma ataki śmiechu śmieje się ze wszystkiego jak mamreagowac
Nie jestem. Jestem ciocią takiego dziecka, więc temat nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale jest mi bliski.Jesteś mamą dziecka w spektrum autyzmu?
Wybacz, ale bycie ciocią to nie to samo co bycie rodzicem. A i system z boku też wygląda inaczej. Ja jestem ciocią adoptowanego dziecka to nie znaczy, że wiem z czym zmagają się rodziny adopcyjne.Nie jestem. Jestem ciocią takiego dziecka, więc temat nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale jest mi bliski.
Nie mówiłam, że wiem, z czym się zmagają rodzice dzieci autystycznych. Pisałam, że lepiej zapytać specjalistów, którzy pracują z dzieckiem - a przynajmniej powinni, bo zostawienie dziecka w spektrum samemu sobie nie jest dobre - a nie losowych ludzi na forum.Wybacz, ale bycie ciocią to nie to samo co bycie rodzicem. A i system z boku też wygląda inaczej. Ja jestem ciocią adoptowanego dziecka to nie znaczy, że wiem z czym zmagają się rodziny adopcyjne.
Problem leży w tym, że czasem kogo zapytać Pani od SI? Czy Pani logopedy? Niestety terapia psychologiczna jest dopiero w podstawówce i to też o wymiarze tego można porozmawiać .. BTW nie ma realnych terapii dla autystów dorosłych a co dopiero dla dzieci. Poza tym zachowania trudne często odbywają się w domu a nie w placówkach, gdzie dziecko jest idealne. A w domu daje upust przebodzcowaniu. Nie każdy mieszka też w wielkim mieście, gdzie jest dostęp do specjalistów wszelakiej maści.. A i specjalista, specjaliście nierówny.. Chociażby nagminne wysyłanie dzieci na terapię SI. Na którą skuteczności nie ma dowodów naukowych. Dużo można pisać.. i nie chodzi o dawanie rad. Bo rozumiem forum to nie jest to dobre miejsce. Ale czasem chodzi o wysłuchanie albo o to, że jednak ludzie mają jakieś doświadczenie. I żaden specjalista nie spędził z dzieckiem w spektrum autyzmu tyle godzin co matka 5, 9, 15 latka.. może nie będzie mądrości z najwyższej półki a może będą.. Twój post pokazał że na pewno będzie - krytyka. Przynajmniej ja go tak odebrałam. A nie wiesz ile te matki muszą znieść i jak samotne są.. po prostu trochę więcej empatii i pokory…Nie mówiłam, że wiem, z czym się zmagają rodzice dzieci autystycznych. Pisałam, że lepiej zapytać specjalistów, którzy pracują z dzieckiem - a przynajmniej powinni, bo zostawienie dziecka w spektrum samemu sobie nie jest dobre - a nie losowych ludzi na forum.
No tak. To lepiej, niż zapytać nauczyciela wspomagającego lub psychologa w przedszkolu lub szkole o niepokojące zachowanie, napisać wiele mówiący post "dziecko ma ataki śmiechu"Problem leży w tym, że czasem kogo zapytać Pani od SI? Czy Pani logopedy? Niestety terapia psychologiczna jest dopiero w podstawówce i to też o wymiarze tego można porozmawiać .. BTW nie ma realnych terapii dla autystów dorosłych a co dopiero dla dzieci. Poza tym zachowania trudne często odbywają się w domu a nie w placówkach, gdzie dziecko jest idealne. A w domu daje upust przebodzcowaniu. Nie każdy mieszka też w wielkim mieście, gdzie jest dostęp do specjalistów wszelakiej maści.. A i specjalista, specjaliście nierówny.. Chociażby nagminne wysyłanie dzieci na terapię SI. Na którą skuteczności nie ma dowodów naukowych. Dużo można pisać.. i nie chodzi o dawanie rad. Bo rozumiem forum to nie jest to dobre miejsce. Ale czasem chodzi o wysłuchanie albo o to, że jednak ludzie mają jakieś doświadczenie. I żaden specjalista nie spędził z dzieckiem w spektrum autyzmu tyle godzin co matka 5, 9, 15 latka.. może nie będzie mądrości z najwyższej półki a może będą.. Twój post pokazał że na pewno będzie - krytyka. Przynajmniej ja go tak odebrałam. A nie wiesz ile te matki muszą znieść i jak samotne są.. po prostu trochę więcej empatii i pokory…
Chyba, poczułaś się zaatakowana. Widzę, też w jakim kierunku idzie ta rozmowa, więc możemy na tym zakończyć.No tak. To lepiej, niż zapytać nauczyciela wspomagającego lub psychologa w przedszkolu lub szkole o niepokojące zachowanie, napisać wiele mówiący post "dziecko ma ataki śmiechu"przecież to wszystko wyjaśnia. Więc dlaczego Autorce nie odpowiadasz, tylko się do mnie przyczepiłaś?
![]()