reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Bawimy mama, bawimy...

reklama
Kostka tez sie wygina we wszystkie strony i chwyta co popadnie. Lubi tez podczas przewijania bujac sie z boku na bok i "podskakiwac". Na szczescie ja mala przewijam na stole, a co! Czasem tylko boje sie, ze sobie piety przy tym podskakiwaniu poodbija.
Mala od jakichs dwu tygodni cuca sobie paluszki u stopek :D

No i ja się w końcu wypowiem... od pewnego czasu Justka łapie swoją nóżkę, a najlepiej jak jest na niej skarpetka... dotąd się z nią mocuje, aż ją ściągnie...
Ostatnio coraz niebezpieczniej ją przewijać na przewijaku (nadstawce na łóżeczko), bo wygina się w chińskie 8 i bierze rzeczy, które są za jej głową... najlepiej jak coś trzyma w łapkach, ale i tak czasami trudno mi ją ujarzmić podczas ubierania...

Alicja od tygodnia jak ją przewijam, to się przekręca i do łóżeczka "żurawia zapuszcza", trzeba bardzo uważać, bo sekunda i mogłoby być bęc

U nas jest tak samo :D Jak przewijamy młodego to są chińskie sztuczki :DDD Mąż go czasem poucza: Jak będziesz współpracował, to będzie szybciej ;))) ale Młody nic sobie z rad tatusia nie robi!
 
Moja gaduła łączy ze sobą coraz więcej sylab i ostatnio jej dialogi to namietnie powtarzane "dadagugudadagugu" i "mamma mamma"

oczywiscie nie widze w tym zadnego świadomego mówienia "mama" i "tata", ale rzecz jasna ślepo zakochany w niej ojciec twierdzi, że "ona mówi tata" :-)

Obstawiam ze z jej charakterkiem pierwsze slowo którego się nauczy to będzie "nie" :-)
 
Moja gaduła łączy ze sobą coraz więcej sylab i ostatnio jej dialogi to namietnie powtarzane "dadagugudadagugu" i "mamma mamma"

oczywiscie nie widze w tym zadnego świadomego mówienia "mama" i "tata", ale rzecz jasna ślepo zakochany w niej ojciec twierdzi, że "ona mówi tata" :-)

Obstawiam ze z jej charakterkiem pierwsze slowo którego się nauczy to będzie "nie" :-)

heheheh a ja musie ze Ona wola ciocie daguuuu :-)
 
A moje dziecie uparcie nie chce sie samo odwracac z brzuszka na plecki i na odwrot. Jakby tylko chciala to by umiala ale po co skoro potrafi krzyczec. Bedzie sie darla i darla az czasem az ktos przyjdzie i ja odwroci. Wystarczy dac jej jedengo palca zeby sie przytrzymala i nie ma z tym problemu. To samo jest jak lezy na brzuchu i chce sie przemieszczac podnosi pupe i automatycznie buzia w kocyk i ryk. Więc nie ma ochoty na nic co wymaga chociaz troche wysilku.Natomiast caly czas chce siedziec i ladnie sobie juz radzi, sama ladnie sie podciaga i jak siedzi to prosto juz glowke trzyma. Mysle ze etap odwracania ma gleboko i osbie go pominie hehe. A co do stop to juz od dawna to jej ulubiona zabawa. Chlapanie podczas kapieli to tez norma a dzis odkryla ze mozna tez zakladac noge na noge hehe(jak nzjade chwilke zdjecia nowej umiejetnosci umieszcze ;) )
Ale od dluzszego czasu cos umilkla, rzadko smieje sie na glos i malo gada.
 
Sebcio wczoraj zaczal podnosci sie na raczkach przy lezeniu na brzuszku. To znaczy do tej pory lezal i opieral sie na lokciach, a od wczoraj podnosi na na prostych rekach. Tak mu sie to spodobalo, ze lokcie juz poszly w zapomnienie:p
 
A moja od 2 dni chywta sie za uszy (nie rownoczesnie of kors) i wykreca je sobie :nerd::nerd::nerd:

:-D:-D:-D

Alicja od tygodnia jak ją przewijam, to się przekręca i do łóżeczka "żurawia zapuszcza", trzeba bardzo uważać, bo sekunda i mogłoby być bęc

u nas podobnie; boję się na sekude spuszczać O. z oczu jak lezyna przwijaku bo normalnie taka wiercipięta.........

Sebcio wczoraj zaczal podnosci sie na raczkach przy lezeniu na brzuszku. To znaczy do tej pory lezal i opieral sie na lokciach, a od wczoraj podnosi na na prostych rekach. Tak mu sie to spodobalo, ze lokcie juz poszly w zapomnienie:p

u nas Ola też tak robi i zaczyna wtedy brać zabawki które leżą przed nią i porusza rączkami, a nie leży na łokciach jakby była przyklejone.
CAły czas próbuje raczkować póki co sytuacja wyglada tak że dupa w górze a twarz w pieluszce (podkaładm by ślina w nią skapywała) i nosem ryje i ryk.
Dzisiaj jakieś kółka kręciła na macie i przesuwała się w kółko zajęło jej to jakąś godzinę ale się przemieszczała :-D

No i nadal przekręty tylko z pleców na brzuch przez to samo ramię. Z powrotem nie ma mowy. Krzyczy jak lezy na brzuchu długo tzn może bardziej piszczy, ja sobie myślę że ma dosyc i ją przekręcam na plecy a ona w placz bo chce na brzuch i fik i już leży i znowu pisk, więc to chyba z radości.......:-)
 
:-D:-D:-DNo i nadal przekręty tylko z pleców na brzuch przez to samo ramię. Z powrotem nie ma mowy. Krzyczy jak lezy na brzuchu długo tzn może bardziej piszczy, ja sobie myślę że ma dosyc i ją przekręcam na plecy a ona w placz bo chce na brzuch i fik i już leży i znowu pisk, więc to chyba z radości.......:-)
Sebcio tez zawsze przekreca sie tylko przez prawe ramie. Jak ma dosyc brzuszka, to CZASAMI wroci na plecy, ale zazwyczaj kladzie glowke na macie, raczka do buzi i krzyk. A jak go ktos przekreci, to polezy chwile i na brzuszek. I tak w kolka:rofl2:
 
reklama
U nas faza ganiania mamy lub taty do przekrecania juz minela. Natalka potrafi bardzo dlugo lezec na brzuszku z zadarta glowa. Ostatnio patrzylam na zegarek to 40 min tak lezala i obserwowala z zainteresowaniem jak mama komputer skreca. Nauczyla sie juz tez, ze jak sie glowa zmeczy to mozna ja polozyc i jest ok.
 
Do góry