A moje dziecie uparcie nie chce sie samo odwracac z brzuszka na plecki i na odwrot. Jakby tylko chciala to by umiala ale po co skoro potrafi krzyczec. Bedzie sie darla i darla az czasem az ktos przyjdzie i ja odwroci. Wystarczy dac jej jedengo palca zeby sie przytrzymala i nie ma z tym problemu. To samo jest jak lezy na brzuchu i chce sie przemieszczac podnosi pupe i automatycznie buzia w kocyk i ryk. Więc nie ma ochoty na nic co wymaga chociaz troche wysilku.Natomiast caly czas chce siedziec i ladnie sobie juz radzi, sama ladnie sie podciaga i jak siedzi to prosto juz glowke trzyma. Mysle ze etap odwracania ma gleboko i osbie go pominie hehe. A co do stop to juz od dawna to jej ulubiona zabawa. Chlapanie podczas kapieli to tez norma a dzis odkryla ze mozna tez zakladac noge na noge hehe(jak nzjade chwilke zdjecia nowej umiejetnosci umieszcze)
Ale od dluzszego czasu cos umilkla, rzadko smieje sie na glos i malo gada.
u nas jest podobnie... Q też nie bardzo się kwapi do obrotów... ale za to zaczyna pełzanie... za każdym razem jak ląduje na brzuchu to robi koci grzbiet nóżki pcha pod brzuszek i wywala do przodu
