reklama

Bedę mamą w 2016 roku!

Dziękuje Lux i Moniusia. Narazie czuje się rozbita i nie wiem co dalej. Gin chce w następnym cyklu poobserwować ta endometrioze w okolicy prawego jajnika, naradzie dzialamy na lewym dostae najprawdopodobniej clostibegyt, estrofem i luteine jeśli się endometrioza zacznie szerzyć to ja usuwamy i potem będziemy znowu działać. Dochodzi u mnie jeszcze kwestia tego ze od stanu zapalnego zwiazanego z endometrioza mogę mieć niedrozne jajowody...Boże tyle tego no:-( za co to wszystko
nie mysl kategoriami, ze Bog Cie kaze w ten sposob, bo nie tak dziala, nie wolno tak myslec, ja takie mysli mialam po stracie ciazy i uwierz, ze dopiero teraz sie uspokoilam mimo iz od straty dwa lata minely, znasz diagnoze, wiesz co Ci jest i teraz walcz i lecz sie dziewczyno, bo warto, dla dziecka, o ktorym tak marzysz
 
reklama
Anula tak to miałaby być laparoskopia a jak się nie uda to otworzą brzuch normalnie. I macie racje juz wiem na czym stoję chociaż. I właśnie chyba jeszcze pójdę do niej po następnej miesiaczce, chyba ze nie przyjdzie bo w końcu owu będę miała. Niech zdarzy się cud.
 
Jugo ta operacja miałaby uwolnić jajnik i usunąć zrosty. Oprócz diagnozy która mnie powalila to jestem z tej babki bardzo zadowolona. Fajna konkretna kobitka. Nikt tak ze mną jeszcze nie pogadal.
Kochana zrobią to laparoskopowo i będzie po krzyku .... udroznia jajowody i zrobią porządek a po laparoskopii będzie z górki .... no i co najważniejsze ważne ze babka konkretna i nie owijala .... ja obecnie żyje w zawieszeniu bo nie mam pewności ze po cp mój prawy jajowod jest czysty,bez zrostow i innych cudów ....

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
 
Dzień dobry :)

tynka: praca wymagająca, nie ma co. Zdrówka życzę, żeby szybko przeszło przeziębienie. Powodzenia na wizycie :) Daj znać po co i jak.

julia: pewnie odsypiasz trochę? U mnie po śniegu prawie śladu nie ma...ale zmiana pogody...ponad 10 stopni różnicy :|

anula: udało ci się zapisać do gina? Wspominałaś, że będziesz się chciała umówić na wizytę.

luska: z @ to jest tak, że w przybliżeniu powinien przyjść po około 14 dniach od owulacji, plus minus oczywiście. Ja to tak sobie określam zwykle z jakimś marginesem, bo muszę się z wyprzedzeniem do gin zapisywać. Jak ma przyjść to niech szybko przychodzi, a jak ma nie przyjść to niech nie przychodzi :D

U mnie dzisiaj chlapa i szaro i brzydko...normalnie klasyczne "jak ja nie lubię poniedziałków". Jeszcze z nieba leci jakiś deszczyk malutki chyba...pięknie! :|

Udanego dnia dziewczyny :)
u mnie faza lutealna trwa 12 13 czasem 14 dni wiec pewnie pojawi sie najpozniej w poniedzialek ale licze ze na weekendzie. pogoda paskudna a ma byc taki caly tydzien odwilz
 
Luska ty rąk nie wyczekuj :) ... kurcze chyba przez ta pogodę głową mnie trzaska.....

Tynka jak samopoczucie?

Lux jak w pracy?

Moniusia jak mama się czuje?jak wykończenie domu ?




Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
 
lux: eee to ekipę będziesz miała sporą do przeprowadzki i auto to powinno szybko pójść. Tylko pakowanie i potem rozpakowywanie, skręcanie...z tym się trochę więcej zejdzie. No ale za to radość z mieszkania nowego :)

tynka: rozumiem. Dobrze, że lekarka konkretna bo to bardzo dużo zmienia na plus. A laparoskopowo to będzie szybciutko i będzie git. Nie martw się na zapas. A cuda na prawdę się zdarzają, więc wiesz...trzeba wierzyć :) Kciuki! :)

anula: na szczęście w razie gdyby było coś nie tak z prawym jajowodem, to zawsze lewy może przejąć jego funkcję. Także nic straconego. Kochana, pozytywne myślenie.

luska: no to czekamy co przyniesie los. A pogoda to nie nastraja do niczego :/

Wieczór minął mi jakoś bardzo szybko, bo nawet nie wiem kiedy :/ Już noc i zaraz sie spać zbieram, bo wczoraj chyba za krótko spadłam. Czekam tylko aż mi się obiad zrobi, wyłączę i do spania.

Dobrej nocy dziewczyny ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry