Witam moje drogie kobitki:-)
Agusia to faktycznie dzielnie zniosłaś te cesarki ja miałam ino ,albo aż przy Mateuszu i na samą myśl o tym dostaje drgawek

.Mnie całą usypiali ze względu na to,że w 7-miesiącu mały nacisnął mi na nerw i nie mogłam chodzić na prawą noge.Neurolog w obawie,ze przez poród naturalny moge juz nie odzyskać władzy w nodze,nie zezwolił na zwykłe pchanie

Co za ból po obudzeniu sie,koszmar ordynator mnie trzymał pielęgniarka siedziała na nogach,żebym szwów nie potargała a druga waliła mi zastrzyki przeciw bólowe

masakra.Czułam się jak by mi na żywca pocieli,dlatego napewno znieczulenie miejscowe jest lepsze,przynajmniej ten ból stopniowo przychodzi a nie wszystko naraz.Do pól godz znowu była akcja ze mną bo po znieczuleniu wymiotowałam i musiała pielęgniarka trzymać mi brzuch,żeby szwy nie potargało

.Wogule z tą cesarką kojarzy się mi ino ból i podziwiam kobiety,które same od siebie idą sie ciąć

Nigdy więcej,jestem prawie dwa lata po cesarce a rana dalej boli a do tego juz dwa razy zrobił mi się stan zapalny i bardzo ciężko mi się goi
Lilith ja tez zauważyłam,ze jak zwracam mojej Angeli uwage to ona jeszcze bardziej na przekur mi robi,więc staram się juz tez troche inaczej do niej podchodzić,bo faktycznie ona jest przekochana jak wszystko jest ok;-)Ma swój cięzki rządzący charakterek i nawed kary za bardzo na nia nie działają,ale pocieszające jest to,że nikt nie umie mi sie tak Matkiem zająć jak ona i jak co to moge na nią liczyć mimo temu,że ma 4-latka:-)