Witam w ten pochmurny dzień a przecież ja słyszałam,ze od piatku poprawa pogody a tu masz zimno i leje,ale poprawiła się.Dobrze że mam drugą zmiane i weekend roboczy bo przynajmniej mi nie jest żal słońca.U nas kolejny krok do przodu w edukacji Mateusza,od dwóch dni śpimy bez pampersa w nocy.Wynik na razie ok bez przemoczenia.A zaczeło się,że on nie chciał ubrać,jak ja mu juz na siłe go wcisłam to on i tak leżąc pod pierzynka ściągnął.Jestem bardzo z niego dumna.Tylko nie ma juz spania do 9 dzisiaj obudził się o 5.30 i "mama si oć"a wczoraj o 6 tylko,że zasnął póżniej a dzisiaj nie.Współczuje mężowi bo nie będzie lekko z nim miał.
Iveet kiedyś rozmawiałam z przedstawicielem firmy Gerber,była to typowo lużna,ale i szczera rozmowa o ich produktach.Zdziwiło mnie jego ostatnie zdanie w ,którym powiedział jako ojciec wtedy 6-miesięcznego dziecka,ze jego syn na pewno nie będzie jadł słoików ani deserków ani obiadków.No bo tak jak piszesz to jest ze świeżych podono jarzyn ale maja taka date ważności,ze tam chemi to musi być konkretnie nawalone,żeby to przetrzymało.No bo prosty przykład są soki jedno dniowe one musza być w ciągu jednego dnia wypita bo na drugi kisną.Tak tez powinno być z tymi zupkami jakby były totalnie świeże-produkty jednego dnia.