reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Bliźniaki niemowlaczki - pierwszy rok życia naszych dzieciaczków.

mona u mnie co dzien taki sajgon:szok: zaczyna sie od swoich zabawek przez Jasiowe az dochodza do ubran. Pilot totalny w pół godziny bez problemu. O puzlach nie wspomne bo to ostatnio hit. Normalnie wstyd kogos do chałupy wpuścic:baffled::eek:
niuleczka moje tez wchodzą wszędzie, Gabrys dopiero próbuje ale Tośka obiera ciągle nowe szczyty;-)

cailina ja czasem to mam wyrzuty sumienia ze jak te moje stwory spia te pół godziny:-D:-) to nie biegam jak szalona próbując cos zrobic sensownego tylko na kompa np usiade albo obiad zjem albo dopiero sniadanie;-) ale masz racje i tak nikt nie doceni, a poza tym za godzine czy dwie bedzie znowu to samo z mojego sprzatania;-)
 
reklama
Kurcze, jak czytam jakie macie metraze mieszkan to widze, ze jestesmy wybredni, bo ten dom co dzis ogladalam ma 78m2, u gory tylko dwie sypialnie z czego ta dla chlopcow malutka, za to na dole duza kuchnia i jadalnia i salon w jednym a do tego dodatkowy pokoik, a mi tam ciasno bylo. ..
 
cailina no bo na domek to malutki dosyc ;-) ale jak porównasz ze średnim metrażem mieszkania to pewno że warto nawet taki :tak: może warto taki tańszy a chłopaki podrosną i zechcą własny pokój to zmienicie na większy ale to pewnie dobre kilka lat, więc w tym czasie uda się i odłożyc więcej...
 
Ja mam 42 m, więc 78 brałabym w ciemno :-)
Pikka - ty karmisz dwoje na raz czy pojedynczo? Używasz jakiś specjalnych poduszek czy innych wynalazków. My od rana mamy dzień marudzenia. Dopiero 11 a już wymiękam. I drzemka trwała tylko 15 minut, więc nawet kawy nie wypiłam. A teraz marudzenie w stereo.
 
ilonka karmiłam jak była potrzeba, jak były głodne dwa na raz to razem jak nie to pojedynczo. Najczęściej na rogalu do karmienia. Bez też było wykonalne ale tak szybciej ;-) Z wiekiem coraz częściej piły w pojedynkę choc teraz znowu moda na podwójne karmienie.Tylko teraz to one w sekundę biegną jak widzą że jeden z nich pije. Wilczy apetyt i pragnienie u drugiego pominiętego wtedy sięga zenitu ;-) Ale do tego poducha już nie potrzebna bo potrafią nawet na siedząco ;-) Ewentualnie używamy przed snem bo tak zasypiają. Ale to sporadycznie, raczej już w pojedynkę ;-)

oj tez współczuję tak młodego wieku, ale będzie tylko lepiej! A po suwaczku to widzę że skok rozwojowy 4 ego miesiąca się wam pewnie zaczyna stąd zmasowany atak marudów:tak:
 
Generalnie na Smerfy nie narzekam, bo kolek nam oszczędzono, w nocy też jest nieźle - czasem jedna pobudka, a czasem dają radę i bez. Ja raczej karmię pojedynczo - jakoś tak mi łatwiej, ale czasochłonne jest niezmiernie :-) Smerfy są za to bardzo towarzyskie i nie lubią leżeć same i się bawić. Maciek od kilko dni sam przewraca się na brzuch i co go spuszcze z oka, to on bach i na.brzuchu :-) i jak się to ma do teorii żeby dziecka samego na brzuchu nie zostawiać? Dzisiaj nawet w nocy się przekręcił, chociaż przez klina miał pod górkę. A jeszcze 2 tygodnie temu nie bardzo chciał głowę dźwigać na brzuchu. I Vojtą kazali nam rehabilitować.
 
Dziewczynki już jestesmy w domu za tydzień jedziemy do Karpacza do centrum pulmonologi i alergologi
Będą robić badania pod kątem astmy i wszystkie sprawy związane z uczuleniem pozdrawiamy:-)
 
Mati - powodzenia! A jak już będziecie coś wiedzieć to w miarę możliwości nas informuj!:tak:

Ja po nocce, w której o śnie to mogłam pomarzyć. Krasnale naprzemiennie się budziły...
Oni ostatnio ogólnie coś bardziej marudni, a Pawełek jakby się cofnął- mniej się śmieje, mniej na mnie reaguje, prawie przestał gaworzyć. I tak od prawie dwóch tygodni. Zwariować można.
 
reklama
Przeprowadzka z blizniakami - MASAKRA!!!
Dziewczyny juz nie wie jak sie nazywam. Koszmarny tydzien. Od niedzieli jestesmy na nowym mieszkaniu. Burdel wszedzie. Zrobiony byl tylko pokoj chlopakow. Dzisiaj skonczylismy sypialne dopiero. W koncu dokopalam sie do ciuchow bo chodzilam w starych dresach na ktorych po tygodniu malwania mozna zobaczyc wszystkie kolory jakie mamy na scianach. Jeszcze musimy lazienke odswiezyc i polozyc podloge w przedpokoju. Konca jednak nie widac. Wszedzie jest wszystko pudla wory i inne rupiecie. Wysiadam fizycznie i psychicznie. Na dodatek wrocilam do pracy i siedze na nocce. Zeby bylo malo chlopakom wychodza gorne jedynk. Mati spokojnie przestal tylko dojadac do konca ale Filip maruda straszna. W nocy budzi sie co chwile. Strach pomyslec co bedzie jak trzonowebeda wychodzic.
Jedyne dobre co mnie ostatnio spotkalo to dostalam nowa prace. 19 sierpnia zaczynam prace w przedszkolu. Fajne to ze bede brala i odbierala chlopakow wiec nie musimy sie martwic o prace na zmiany.
Internetu jeszcze nie mam. Zreszta nawet nie jestem w stanie okreslic gdzie aktualnie znajduje sie laptop.
Pozdrawiam was wszystkie. Odezwe sie wkrotce
 
Do góry