Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij



Kurcze! Czyli cały mój plan na nic! A tak sobie myślałam, że jak będę już taka bogata, że będę palić w kominku, to zamiast na tym szkodliwym oleju będę smażyć na oliwie:-(





własnie , tyle że karmiąc kawałkami a nie papkami obciążacie dziecku wątrobę i trzustkę, bo młody organizm nie jest w stanie strawić takich kawałków nierozgryzionych tylko lekko rozmemłanych przez dziąsła. Nawet dorosłym nakazuje się dokładne gryzienie, dziecku tym bardziej dlatego daje się papki co by wątroba nadążyła z produkcją żółci w takiej ilości żeby żołądek dał radę strawić w całości to co dajecie dziecku. Dziś dziecko czuje się super to myślicie że za kilkanascie lat nie odbije się to na jego żoładku czy watrobie? Ja rozumiem że podać dziecku mozna na talerzu warzywka i niech je rączkami to na co ma ochotę , ale podawać dziecku ktore nie ma czym tego rozdziobać to dla mnie jest niepojęte i tyle. Więcej się w tym temacie nie wypowiem, bo i tak Wy wiecie lepiej a mi się nie chce sprzeczać. Życzę tylko żeby Wasze dzieci się nie zakrztusiły , żebyście nie musiały patrzeć jak się duszą bo w gardle stanął im słupek marchweki czy kawałek brokuła albo devolai...