Dopiero znalazlam ten watek - ostatnio jakos rzadko tu zagladam :-(
My miganie niestety zmuszeni bylismy zawiesic. Juz chyba minal miesiac jak bylismy na zajeciach ostatni raz. A wszystko zaczelo sie od wizyty tesciowej, ktora na sile chciala opiekowac sie mala. Wziela sobie m-c urlopu i wpakowala sie do nas. Wytrzymala tylko tydzien poczym spakowala manatki i pojechala do domu. Smiac mi sie chce po pod koniec tyg chodzila do swojego drugiego syna spac wymyslajac przy tym smieszne preteksty bo nigdy nie powiedziala, ze jest zmeczona ;-)
Przez ten tydzine zdarzyla tak rozchorowac nam dziecko, ze do tej pory sie z tym grzebiemy :-( Mala o maly wlos nie miala zapalenia pluc, ale strasznie jej charczalo w piersiach i z trudem mogla oddychac. eraz juz jest lepiej, ale ciagle pokasluje, wiec jej nie wypuszczam na powietrze. Siedzi bidulka u moich rodzicow bo w te mrozy nie wyobrazalam sobie wozic ja tam o swicie i przywozic poznym wieczorem - uznalismy, ze dopoki sie nie wykuruje, to tak bedzie lepiej. Strasznie mi smutniutko bez niej, przeklinam ta p... zime (i tesciowa ;-) ), ale na przyszly weekendzik juz bedzie z nami (mam taka nadzieje). Jak na razie na nic nie mam czasu, bo przed praca wpadam do Viki przywitac sie i zaraz po pracy tez tam jade i siedze az pojdzie spac. Jestem wykonczona!! :-)
Sorki, rozgadalam sie strasznie, ale musialam sie wyzalic ;-)
A teraz o bobomigach! Zajecia zrobily na mnie OLBRZYMIE wrazenie. Przyznam, ze na poczatku sceptycznie podchdzilam do jezyka migowego w wykonaniu niemowlat, chodzilam tam glownie aby Viki przebywala w grupie rowiesnikow i rozwijala sie pod wzgledem socjologicznym. Poza tym mozna sie nauczyc wiele super zabaw uczacych dzieciaczkow przeroznych umiejetnosci, umilajacych czas i wzbudzajacych zainteresowanie maluszkow. Jest to niezla baza pomyslow dla mniej kreatywnych ;-) Jesli chodzi o miganie to po drugich zajeciach mala pokazywala ze chce jest i pic (uzywala przy tym tego samego znaku). Pozniej po wizycie tesciowej, ktora ignorowala sygnaly malej i nie pokazywala przy kazdym posilku znaku, Viki zaprzestala pokazywania :-(
Teraz juz rzadko cos pokazuje - nie mam do tego glowy, ale jak Viki wyzdrowieje i wroci do domku to znowu zaczniemy sie bawic :-)
Pewnie predzej zacznie mowic, niz migac, no, ale przynajmniej my bedziemy mieli zabawe
