Kochane Moje, nie ma mnie tu wcale prawie choc czasem serce kaze mi poczytac. Jednak zawsze ale zawsze bede pamietalam jak pomoglyscie mi przejsc najciezsze chwile. Takiej dobroci nigdy nie zapomne i nieustannie za nia dziekuje, ta dobroc Kochane wraca na stowe

))
Wklejam troche aktulanego tego Bolcia mojego i razem z calusami dla wszystkich mam i szkrabow slemy moc dobrych mysli. I moze komus pomoze ten watek, z wiara, ze wszystko moze byc dobrze
Chcialam zameldowac ( ze skinieniem i mrugnieciem do nieba :-) ) ze Bolo skonczyl 8 miechow korygowanych. Wczoraj bylismy na ogromnej ewaluacji w szpitalu ( mamy takie co 3 miesiace, bada go 7 specjalistow i pisza raport )
i Bolo zostal oceniony na 10 miesiecy!!! Toz to prawie wiek urodzeniowy! Peklismy z dumy z tego naszego synka

Nie byl ani razu chory, po przejsciu na diete calkiem bezmleczna wszystkie brzuszkowe bole minely.
Jestesmy na etapie siadania, pelzania do tylu, mowienia babababa, gagigai, łełełe, bylo mama ale jak mamy nie bylo wiec sie nie liczy

Bolo odstawil calkiem butle takze tylko lyzeczka, raczki, niekapek. Zajada ciastka, marchewke czy bulki jak doroslak

Do tego jest po jakims wielkim skoku rozwojowym bo musiala nastapic mega wymiana zabawek, jest etap manipulacji, naciskania, wkladania, uderzania o siebie, rzucania czy np co mnie niezmiennie zachwyca swiadomego wciskania danego guzika czy przycisku aby osagnac dany efekt czy pelzanie po ksiazeczke i podawanie nam jej zeby czytac. I mamy faze na mega lek separacyjny. Tylko mama i mama i akceptowalny jest tata

ale w szpitalu neurolog powiedziala, ze ten wlasnie wiek tak ma i jakby tak nie bylo to wtedy bylyby powody do obaw

Dzis jestesmy po 2 szczepieniu specjalnie przygotowanym dla Bola ale i tak mam malego nerwka, ale bedzie dobrze, toz to dziecko cud chyba.
CALUJEMY! Mama Bola i Tata Bola i Bolo

)))



