• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Brak skurczy przepowiadajacych

Cześć Dziewczyny!

Mam pytanie. Jestem w 27 tyg (prawie 28), no i nie mam skurczy przepowiadajacych, nie czuję nic takiego kompletnie.
Miala któraś z Was tak, że do samego porodu takie skurcze nie wystąpiły?

Nie miałam przepowiadających. Ostatniego dnia 37 tygodnia zaczęły mi odchodzić wody, pojechałam do szpitala, gdzie miałam mieć cc. Zanim mnie skończyli przygotowywać do operacji pojawiły się pierwsze skurcze.
Czyli miałam idealną sytuację, czyli cc nie na zimno ale z rozpoczętą akcją porodową.
Teraz 27tc i tez zadnych skurczy przepowiadających.
 
reklama
W pierwszej ciazy nie mialam w ogole, pierwsze skurcze pojawily sie jak zaczelam rodzic (mialam wtedy tylko krzyzowe). Teraz w drugiej czuje skurcze z brzucha od 5/6 miesiaca.
 
Ciesz się,ze ich nie masz (lub nie czujesz). Jakbym miała jakiekolwiek skurcze w 27tyg to bym panikowała [emoji4]ja w ogóle nie miałam żadnych skurczow, akcja porodowa zaczęła się odejściem wód płodowych, ale miałam nagłą cesarkę i wydaje mi się,ze zaczął się chwile orzed jeden skurcz.
 
U mnie 37 tc i nadal brak choćby lekko odczuwalnych skurczy. Mąż mi panikuje, bo naczytał się poradników ciążowych i to on (!) nie był gotowy na taką sytuację 😂 Chyba myśli, że gdybym miała skurcze przepowiadające, to miałabym większe "wyczucie" zbliżającego się porodu, a tak wezmę go z jeszcze większego zaskoczenia.
 
Cześć Dziewczyny!

Mam pytanie. Jestem w 27 tyg (prawie 28), no i nie mam skurczy przepowiadajacych, nie czuję nic takiego kompletnie.
Miala któraś z Was tak, że do samego porodu takie skurcze nie wystąpiły?
Ja nie miałam, a przynajmniej nie czułam. Chociaż na ktg też się nic nie pisało, a parę minut później na badaniu ginekologicznym okazało się że mam 7cm rozwarcie i powinnam już dawno być na porodówce 😆 śmiali się ze mnie, że niezauwazenie przeszłam najgorszą fazę porodu 😅
 
Ja nie miałam, a przynajmniej nie czułam. Chociaż na ktg też się nic nie pisało, a parę minut później na badaniu ginekologicznym okazało się że mam 7cm rozwarcie i powinnam już dawno być na porodówce 😆 śmiali się ze mnie, że niezauwazenie przeszłam najgorszą fazę porodu 😅
Weź mnie nie strasz 😂 Z jednej strony zazdroszczę tak bezproblemowego przejścia do konkretów, ale z drugiej strony właśnie boję się, że przegapię ten "wstęp", a do szpitala mam spory kawał drogi 🙃
 
reklama
Weź mnie nie strasz 😂 Z jednej strony zazdroszczę tak bezproblemowego przejścia do konkretów, ale z drugiej strony właśnie boję się, że przegapię ten "wstęp", a do szpitala mam spory kawał drogi 🙃
Spokojnie..takie przypadki raczej często się nie zdarzają ;) też panikowałam szczególnie że lekarka sama mi mówiła, że jak poczuje jakikolwiek skurcz to biegiem do szpitala, a w godzinach szczytu mam wzywac karetkę 🙈 tylko że mi groził poród przedwczesny od 20tc, w 30tc prawie że nie mialam szyjki i 1.5cm rozwarcia dlatego miałam być czujna. Ale oczami wyobraźni widziałam poród w samochodzie 🤣 Jednak wyszło super, chyba to była nagroda za 20tyg życia w ogromnym strachu ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry