• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
JJ jeszcze nic nie wiem na ten temat, bo siedzimy w domu, nie wiem też jak będe pracować w czerwcu, bo mamy nowego kierownika i sobie nie radzi z grafikiem:baffled:
Ja to się chyba muszę wybrać do jakiegoś alergologa,bo u nas praktycznie non stop katar, który potem spływa do oskrzeli i Ignaś zaczyna kaszleć. Dopóki nie ma gorączki to proszę lekarza o nie dawanie antybiotyku, no ale tym razem gorączka się pojawiła:baffled: wcześniej nie miał żadnych większych objawów alergicznych, więc nie wiem czy to nie po prostu żłobkowe chorowanie, ostatnio się załamałam jak odprowadzając Ignasia usłyszałam jak jedno z dzieci okropnie kaszle, tak oskrzelowo, pani mi poweidziała że rodzice tak robią - 5 dni antybiotyk a potem do złobka, a jak mają zaświadczenie to muszą przyjąć:szok: ja zawsze jeszcze min 3 dni trzymam w domu
 
reklama
Znam to Soppana ................u nas też katar spływał do gardła.....wieczna klucha w noso-gardle i potem kaszel. Z tym że Fran tylko raz brał Summamed...........bo niby jakieś szmery były............ale tak to przez cały czas czyto na oskrzelach. Więc już nawet nie dawałam syropu homeopatycznego bo po co ? Tylko majeranek do picia i wapno. I tak katar 10 dni i kszel na tydzień spokój i od nowa.
Myslę że to efekt złobka. wirusów tam co nie miara. A jak Fran miał nadmiar wydzieliny w nosie z powodów "mlecznych" to mu się te infekcje ciągnęły dłużej.......teraz ciepoło nastało i poza ospą jest ok.
Może warto się choć skonsultować w kierunku jakiejś pokarmówki...........twój Igi chyba wszystko je ale na każdej fotce jest bardzo "runiany". Wiem że to może być objaw zdrowego, zahartowanego dziecka ale czerwone policzki nawet bez wysypki to objaw alergii.


a propos 3 dni po antybiotyku to i tak mało. Nabranie odporności trwa ok. 7 dni po nim. Tak więc osłabiony bobas łapie coś znowu. Ja mając możliwość w postaci babci trzymałam jeszcze tydzie po antybiotyku. I miałam po nim spokój tz. Fran cały luty chodził do żłoba bez smarku i kaszlu.
 
dziewczyny ja dzwoniłam do mojej alergolog i nie jest źle z tymi wynikami... są szanse w obie strony, zarówno ze alergia sie pogłębi, jak i zniknie przy długotrwałym odstawieniu alergenów... klas alergenów jest 6 a miki ma miedzy 1 a 2; martwi mnie szczepionka MMR, która zawiera zarodki jaja kurzego na które miki tez jest uczulony... nie wiem sama co z tym fantem zrobic... niestety alergolog, którą podała mi arabella przyjmie nas dopiero 31-07-08 /świetne terminy, co?/ a babka naprawde jest dobra i licze na jej wiedze...

apropo kataru: mielismy od urodzenia gdzies do kwietnia... w sumie to zginął nam po wypadzie nad morze w pierwszy weekend majowy... teraz nie mamy... stosowałam sterimar i fride...

u nas czerwone policzki /oprócz tych alergicznych/ ma miki po spaniu... nie wiem czemu...
 
poliki czerwone Ignaś miał w sezonie grzewczym, teraz jest już ok, próbowałam mu podać zwykłe krowie mleko ale po ok 6-8 godz miał szorstką wysypkę na policzkach,więc na razie zostaje bebiko, jak zje coś mlecznego np jogurt czy serek, to nie ma takiej reakcji, więc wydaje mi się że w małych ilościach mu nie szkodzi:baffled:
dziś byliśmy na kontroli i coś tam jeszcze zalega, więc na razie zostaje antybiotyk + oklepywanie i maść pulmex baby, zobaczymy jak to będzie dalej. Generalnie to Ignaś już kuma o co chodzi bo rano idzie do lodówki i mówi "am", wie że po sniadanku dostaje: tran, vitC, wapno i syrop, wszystko dzielnie pije:tak::-)

Renifer są szczepionki bez białka kurzego, ale MMR jest dopiero 13-15 miesięcy, więc masz czas na martwienie się:tak: a policzki czerwone po spaniu to chyba dużo dzieci ma:-)
 
aha mam pytanie odnośnie lekarzy, mianowicie mam wykupiony z pracy pakiet medyczny z centrum LIM i nie wiem gdzie ew. się udać np z małym do alergologa czy pediatry,
mogę iść np do Sanitasu, do Intercoru, Elmedu.
Jest też gabinet dr Krzysztofa Buczkowskiego (pediatra) i dr Bożeny Ludwikowskiej (laryngolog-alergolog), słyszałam że w intercorze są dobrzy specjaliści (?)
Szukałam na necie ale jakoś nie ma dużo informacji.
Jakbyście coś wiedziały to piszcie:-)
 
Renifer no to nie tak żle z ta alergią jak tych klas jest 6 :tak:.
Nam też katar zawsze znika po wizycie nad morzem. Jak ja bym chciała tam zamieszkać. To klimat dla mojej rodzinki - wszyscy mamy problemy katarkowe jesienią/zimą.

Fran ma czerwone pulachy po spaniu jak ma temperaturtę.......no chyba że długo lezy na jednym boku ale to wtedy jeden jest czerwony.

Soppana my chodzimy do Ludwikowskiej . Jak na razie jestem zadowolona - a co do larzy to jestem "uczulona" na ich podejście do pacjenta :crazy:.
Własnie ona mi powiedziała o zmniejszeniu ilości nabiału......u nas po krowim też są krostki na buźce a po serkach nie. Ale ponoć bez objawów skórnych te serki itp. pobudzają produkcję histaminy czyli objawy alergii - jakie tam kto ma katar, kaszel.

A w ogóle ona jako pierwsza mi powiedziała, jak widziała nadpobudliwośc Frania że obkawem alergii jest właśnie nadpobudliwość, nerwowość, płaczliwość. Po zmniejszeniu nabiału u nas jakby na tym polu lepiej. zywotny nadal ale już nie tak impulsywny :sorry2:.
 
Soppana możesz zadzwonić na infolinie CM LIM i wtedy mogą znaleźć Tobie odpowiedniego lekarza. Nie wiem czy wiesz, że w Interkorze masz przynajmniej 3 pediatrów na telefon jak zadzwonisz do informacji dostaniesz ich numery i wtedy w razie potrzeby masz lekarza na telefon. My w nagłych wypadkach gdy naszej pediatry nie ma dzwonimy do dr Barabasz babka z dużym doświadczeniem i zawsze udzieli rad co robić zanim przyjedzie.
 
dzięki za info:-) ja mam numery do tych wszystkich praychoidni, ale chodziło mi o konkretne opinie.
chyba się wybiorę do dr Ludwikowskiej z małym, zobaczymy co powie na te jego katary.
A jeżeli chodzi o Intercor, to super że jest aż tylu pediatrów i można dzwonić.
Bo na naszą "publiczną" przychodnię to mam takie nerwy, że hej:angry: są tylko 2 lekarki i jak którejś nie ma to przychodzi internista, który ma akurat wolne.
w dodatku dzieci chore od 10 i nikogo nie obchodzi że ja mam na 9 do pracy, bo od 8 są dzieci zdrowe. W sumie wcześniej Ignaś nie chorował, tylko szczepienia i raz 3-dniówka na którą dostał antybiotyk:crazy: więc nie było potrzeby. Teraz mam porównanie:tak:
 
Soppana z lekarzami na telefon nie ma problemu, żeby przed jak i o pracy podjechali do domu. Ma to ten plus że innych chorych dzieci w poczekalni nie spotykasz i nie łapiesz różnych niespodzianek.
 
reklama
Ja z kolei mogę polecić dr Buczkowskiego. Chodzimy do niego od początku istnienia jego praktyki i bardzo sobie chwalimy - z tym że jest to lekarz rodzinny i przyjmuje zarówno dzieci jak i dorosłych. umawianie jest na godziny ale zdarza się, że trzeba trochę poczekać bo jak jest dużo chorych to są przyjmowani jeszcze dodatkowo. Małe dzieci i z gorączką sa przyjmowane zawsze. Zreszta w jego praktyce jest kilku lekarzy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry