reklama

centymetry i kilograny na "+"

reklama
kamilaedi- ale chyba cos w tym szcześciu i tyciu jest. ja zawsze w zlych chwilach chudlam - nie zajadalam sie na pocieszenie. Za to w chwilach radosci...mimowolnie rosłam. Zawsze mialam wahania wagi. Jeden miesiac w tej ciazy mialam taki, ze sobie pofolgowałam , ale tak to jem ładnie, zgrabnie i zdrowo, a rosne jakbym się drożdżami faszerowała. Widocznie tak mi dane i cóż poradzic;p
Moja mateńka też tyła jak szalona jak nosila mnie pod sercem, a byla bardzo aktywna itd.

Ciekawe ile przytyje przez te 2 miesiące jeszcze.
 
kamilaedi- ale chyba cos w tym szcześciu i tyciu jest. ja zawsze w zlych chwilach chudlam - nie zajadalam sie na pocieszenie. Za to w chwilach radosci...mimowolnie rosłam. Zawsze mialam wahania wagi. Jeden miesiac w tej ciazy mialam taki, ze sobie pofolgowałam , ale tak to jem ładnie, zgrabnie i zdrowo, a rosne jakbym się drożdżami faszerowała. Widocznie tak mi dane i cóż poradzic;p
Moja mateńka też tyła jak szalona jak nosila mnie pod sercem, a byla bardzo aktywna itd.

Ciekawe ile przytyje przez te 2 miesiące jeszcze.

Hahaha no tak to by sie zgadzało, ja tyje miarowo od 7 lat odkąd jestem z moim M. :laugh2: I przez te 7 lat dobrych 20 diet i nic nie potrafilo zakłócic mojego szczescia :laugh2::laugh2: No nie mowiac o tym co teraz sie dzieje :confused2::-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry