reklama

Cesarskie cięcie

reklama
Ja wspominam bardzo dobrze, znieczulenie nie boli i doszłam do siebie bardzo szybko. Ma drugi dzień już śmigałam gdzie inne dziewczyny ledwo chodziły. Wszystko zależy od organizmu. Teraz też będę miała cc i mam nadzieję że tak samo dobrze je zniosę.
 
Prog bólu to też mega ważne, a ja źle zszyta i do tego bardzo wrażliwa, bardzo niski próg bólu. Nawet jak robię paznokcie to ze skórkami trzeba uważać bo szybko można je zranić i mnie piecze a co dopiero taka cesarka.
 
Ja wspominam bardzo dobrze, znieczulenie nie boli i doszłam do siebie bardzo szybko. Ma drugi dzień już śmigałam gdzie inne dziewczyny ledwo chodziły. Wszystko zależy od organizmu. Teraz też będę miała cc i mam nadzieję że tak samo dobrze je zniosę.
Miałam podobnie. Jak tylko po kilku godz. zeszło znieczulenie zaczęłam przekręcać się na boki, bo na plecach ciężko mi już było leżeć a po pionizacji chodziłam. Lepiej było mi chodzić niż leżeć w łóżku. Jak najszybciej wyprostowałam się i chodziłam za każdym razem pilnując by nie być zgiętą. To wg mnie też znacznie przyspieszało powrót do formy. Znacznie gorzej wspominam siadanie po szyciu po naturalnym porodzie nich chodzenie po CC.
 
Miałam podobnie. Jak tylko po kilku godz. zeszło znieczulenie zaczęłam przekręcać się na boki, bo na plecach ciężko mi już było leżeć a po pionizacji chodziłam. Lepiej było mi chodzić niż leżeć w łóżku. Jak najszybciej wyprostowałam się i chodziłam za każdym razem pilnując by nie być zgiętą. To wg mnie też znacznie przyspieszało powrót do formy. Znacznie gorzej wspominam siadanie po szyciu po naturalnym porodzie nich chodzenie po CC.
A jak wygląda przygotowanie przed cc?
Ubieramy rozumiem szpitalne koszule itp? Daja najpierw znieczulenie i potem zakladaja cewnik?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry