Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kobieta pragnie dziecka. Mowimy o "upragnionym dziecku" - hipotetycznym, tym, ktore pragnie miec. Czy moze ktoras pragnie docelowo hodowli komorek w probowce ?Chore dziecko jest płodem a to z zapłodnienia pozaustrojowego dzieckiem?
Zglupialam w koncu.Cytujesz mnie, a potem zwracasz się do podmiotu zbiorowego, z którym na dodatek ja się nie utożsamiam.
Zglupialam w koncu.
Zwracalam sie do katolikow.
Napisalas, ze sie nie utozsamiasz.
Teraz piszesz, ze jestes katoliczka - chyba z wszystkimi tego konsekwencjami, rozumiem ?
To ja juz nie wiem.
A wszystko zaczelo sie od tego, ze ktos napisal, ze ochrzcil dziecko, by "dac mu wybor", a ja zaoponowalam, piszac, ze chrzczac, dokonuje sie za nie wyboru.
Ciekawa jestem Twojego zdania na ten temat - czy chrzest jest "daniem wyboru" , czy decyzja rodzica o przynaleznosci dziecka do danej wspolnoty religijnej.
Bo jak dla mnie, to chrzczenie i mowienie o "daniu wyboru" i "wolnej woli" jest zwykla niekonsekwencja.
I tyle, to mialam na mysli .
Zglupialam w koncu.
Zwracalam sie do katolikow.
Napisalas, ze sie nie utozsamiasz.
Teraz piszesz, ze jestes katoliczka - chyba z wszystkimi tego konsekwencjami, rozumiem ?
To ja juz nie wiem.
A wszystko zaczelo sie od tego, ze ktos napisal, ze ochrzcil dziecko, by "dac mu wybor", a ja zaoponowalam, piszac, ze chrzczac, dokonuje sie za nie wyboru.
Ciekawa jestem Twojego zdania na ten temat - czy chrzest jest "daniem wyboru" , czy decyzja rodzica o przynaleznosci dziecka do danej wspolnoty religijnej.
Bo jak dla mnie, to chrzczenie i mowienie o "daniu wyboru" i "wolnej woli" jest zwykla niekonsekwencja.
I tyle, to mialam na mysli .
To nie jest "kwestia nazewnictwa" w "moim przypadku", tylko terminologia medyczna."Plodem ludzkim nazywamy czlowieka do chwili urodzenia, po urodzeniu sie jest dzieckiem .."-hmm,mam dwoje dzieci ale dwie ciąże straciłam. Nie uważam żebym straciła "płody" ale dzieci.poronienia się zdarzają i myślę, że mamy ,które czytają Twój wpis mogą poczuć się dotknięte.być może to w Twoim przypadku kwestia nazewnictwa ale proszę o troszkę delikatności dla mam "po stratach".