Czyli wszystko ok. Nie wiem, jak CC z kalorycznością, też rozważam przejście na nie. U nas kał nieco gorzej, ale jak już mieliście kalprotektynę i nie ma nic w kale to znaczy, że trzustka ok.
To tym bardziej skoro od strony badań jest dobrze, to bym na spokojnie przejrzała jadłospis. Oliwa z oliwek nie ma w naszej szerokości geograficznej żadnego sensu, zawiera nieznaczący stosunek kwasów nienasyconych i nasyconych i nie dostarczą DHA. Najlepszy jest dobrej jakości olej rzepakowy. Dodawaj co jakiś czas więcej, oczywiście bez przesady. Do tego węglowodany złożone - zamiast parówki kasza (quinoa, gryczana, jaglana) a nawet tapioka, z owoców banan i awokado są najbardziej kaloryczne. Ryby ( choć tu są zdania podzielone, co do zawartości metali), mięso (my dawaliśmy królika bardzo długo). Parówki mimo, że 100% mięsa to kalorii mają mało, lepiej to zastąpić kaszą na dobrym mleku roślinnym + owoc/warzywo (np.trochę buraka, batata). Doprawiasz czymś? Myślę, że trzeba próbować, bo jeżeli jest alergikiem to może wystąpić reakcja krzyżowa, ale warto. Węglowodany są na pewno kaloryczne, więc im więcej makaronów, zdrowego pieczywa tym lepiej. A ser kozi? Jogurty są też chyba kozie i wegańskie, więc możesz ten owoc z podwieczorku zmieszać właśnie z takim wegańskim jogurtem + odrobiną oleju. Może to mu podejdzie. W ogóle jest sporo teraz blogów wegańskich to tam będą przepisy bez nabiału i jajek a może coś synowi posmakuje.