Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No dumna jestem niesamowicie. Opowiadałam wczoraj Małżowi jak się super wychodzi na zakupy w chuście. Dzisiaj wysłałam go rano do sklepu po mleko, a on przynosi mi chustę i mówi zawiąż mi to. No i sobie poszli do marketu moi mężczyźni
Ja jak idę daleko ( i przy okazji zaliczam spacer) to biorę wózek, ale na bliższe zakupy lub wyprawę autobusem, to tylko chusta. Coraz więcej osób się uśmiecha na mój widok;-)
a ja zostałam skrytykowana, buuu
w sobotę byłam z Kalinką w chuście u sąsiadki, sąsiadka tak koło 70-tki, popatrzyła, zmierzyła wzrokiem ale nic nie powiedziała, na drugi dzień znów widziałam się z tą sąsiadką a ona do mnie, "ja Cię bardzo proszę, nie noś tego dzieciątka bo jej krzywdę robisz, kręgosłup jej porujnujesz, za moich czasów to położne nie pozwalały w pionie dziecka nosić, tylko płasko na rękach...", ech nie chciało mi się nawet tłumaczyć, uśmiechnęłam się tylko i poszłam do domu.
Pierwsza krytyka zaliczona, pewnie jeszcze nie raz ktoś mi zarzuci, że krzywdę robię dziecku
pff.. zapytaj jej jak dzieci są noszone w Indiach i Afryce i czemu tamte dzieci nie mają problemów z kręgosłupem? Bo wg jej teorii prawie całe tamte społeczeństwo powinno być chore. Ja nie zostawiam bez komentarza takich uwag, bo mnie denerwują. Moja babcia +70, jak zobaczyła jak się Adaś wyciszył, gdy go zachustowałam w czasie kolki, była w głębokim szoku, dwa dni przeżywała, że to aż niemożliwe przecież