witajcie dziewczyny, nie uniknie się alergii niestety w otaczającym nas świecie, zwlaszcza u maluszków, ale nie jest od razu powiedziane, ze bedzie mialo alergie na futrzaki. Ja jak mialam 4 latka, rodzic ekuili psa, po czym oddali, bo sie dusilam, aokazalo sie, ze dusilam sie kazdego roku o tej samej porze, jak zaczynała kwitnąć bylica. pozniej cale zycie mialam psy, chomiki i inne paskudztwa i dałam rade. teraz mieskm z dwoma piechurami i 3 kocurami, robiłam na toxo i wyszło, że nie jestem zarażona, ale nie mam tez odporności i w każdej chwili mogę zachorować, ale poprostu:
-myję ręcę po posiłku dla zwierząt i po myciu misek
_myję ręce po kazdym głaskaniu kotow, czesaniu i pielęgnacji
-jak sprzątam w kuwecie uzywam rękawiczek, łopatki, i myję jeszcze ręce...
no ale co poradzić jak kocio mi wskoczy w nocy na poduszkę?Przecież go nie zrzucę

oby było dobrze, nie martwcie się

pozdrowienia