Tossa i Ewaw1 super,że wam się udało :-) Ewa Ty to weteran jesteś rzeczywiście ;-) My o córcię staraliśmy się w sumie ponad 3 lata z czego prawie 2 leczyłam się. Jak już byłam totalnie zmęczona, zrezygnowana i załamana brakiem efektów odstawiłam leki i po pół roku zaszłam w ciążę. Nie próbowaliśmy in vitro ze względu na kasę. Przed drugą ciążą chwilę zastanawiałam się czy wogule próbować, bo rok temu przez kilka miesięcy nie udało się i bałam się że znowu będziemy załamani jak nie pojawi się druga kreska. Ale udało się i teraz najważniejsze aby nasze bączki jak najdłużej siedziały w brzuchu i urodziły się zdrowe :-)
Tossa ale brzusio widać że dzieci szybko rosną :-)
Agata u mnie leży czekoladowy brąz ale jakoś nie mam weny na farbowanie.
Dajcie znac koniecznie jutro jak tam po wizycie :-)
Gastone my mamy blisko rodzinę ale liczyć możemy tylko na siebie i musimy dać radę :-)
Dziś rano zadzwoniła do mnie przedszkolanka Oli, bo ma w grupie tylko 3 dzieci, reszta choruje a ona chyba z nudów obdzwania rodziców.
W każdym razie jak Ola usłyszała kto to dzwonił to wpadła w taka i histerię i wypłakała się tatusiowi i opowiedziała dokładnie czemu nie chce chodzić do przedszkola i dlaczego boi sie pani M. Masakra mój M wściekły pojechał do dyrektorki i dowiedział się, ze w piątek na zebraniu w anonimowej "ankiecie wyszło szydło z worka", a pani M dostała upomnienie czy naganę nie wiem dokładnie dowiem się jak zaprowadzę mała za pare dni do przedszkola.
Od poniedziałku ma być jakaś inna pani, ale nie wiem czy zamiast pani M czy tylko ktoś do pomocy.