reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Słuchajcie co mogę podać Laurze na gorączkę? do tej podawałam syrop ibufen ale jakoś tak wolno zbija...
Palinka ja Oli podaję na zmianę co 3-4 godziny w zależności od potrzeb, Paracetamol Hasco i Nurofen. Zdrówka dla małej, a ty skarbie się nie przejmuj, faceci zwykle są bezmyślni i nie zmienimy tego :-/ U nas też nie wesoło już od ponad tygodnia, każda koleżanka z pracy wie lepiej jak ja się czuję i na co mogę mieć siłę....piep...ne lafiryndy!!!

Karola już niedługo coraz bliżej....:-D

Agatko super kolorki na podszycie wybrałaś ;-)

Ewa wysłałam Ci zaproszenie na FB :-)

Za mną dziś kolejny straszny dzień, małej temperaturę udało się zbić do 38 a oczka ma jak kot ze SHREKA.
Mnie wszystko boli, swędzą cycki i brzuch, a do tego postanowiłam sobie zrobić pedicure...no następnym razem to już u kosmetyczki, bo tak się nagimnastykowalam.
Jutro na 10 do lekarza i mam strasznego stresa!!!! Brzuch dziś prawie cały dzień był twardy ale tylko na dole :nerd: Jakoś niepewnie się czuję i spać nie mogę. Jak Karola urodzi to przejmuję za nią nocne dyżury na BB ;-)

Ale dziś odwaliłam numer. Postanowiłam odświeżyć kanapę i kuźwa będę miała nowy narożnik :-D Zbyt intensywnie czyściłam małą plamkę i teraz jest jedna spora odbarwiona ;-)
 
Ostatnia edycja:
MoniaN - a Ty pracujesz jeszcze, czy na L4 jesteś? Ja tam przekonalam się że nasze dolegliwości potrafią zrozumieć tylko inne podwójne ciężarówki, reszta nc a nic nie rozumie co tak naprawdę czujemy :-p

walawenderki - to nie masz dobrego szefa, szukaj w przepisach, może jakieś wyjście się znajdzie. Szkoda kasy rzeczywiście..

karola79 - jednak cc.. czyli tak jak chciałaś.. Rety, za tydzień będziesz miała już maluchy przy sobie i skończą się Twoje ciążowe męki :tak:
 
Wy tu o pakowaniu torby do szpitala a ja nie poczyniłam żadnych zakupów dla bliźniaków. Nawet imion nie mamy wybranych :sorry2:

Będzie spontan albo szybkie robienie zakupów przez męża w najbliższym markecie :rofl2:
 
Ja nie pracuję, musiałam zrezygnować z pracy jak Ola miała 10 miesięcy i wylądowała w szpitalu. Ciężko było mi po tym wracać do pracy a do tego moja mama przeszła rozległy zawał serca i udar i ktoś musiał się nią zająć. I za tą opiekę dostałam zaje....te podziękowanie i nie utrzymujemy kontaktów.

Ja mam już całą szafę ciuszków dla maluchów ale są to głównie śpioszki pajacyki body itp. Wiem, ze na początek wystarczyłyby te ubranka ale dla Oli miałam mnóstwo cudnych bluzeczek itd więc dla chłopców tez chcę mieć trochę "wyjściowych" ciuszków ;-)
 
Ostatnia edycja:
a juz tradycyjnie sie obudziłam, zygac mi sie chce na te urocze noce, eh szkoda gadac
Youusta, wez sie lepiej za zakupy bo tak na jeden strzał to kasy od zj........nia idzie, ja tez nibyro miałam duzo ubran po Franku ale jednak mase rzeczy musielismy dokupic. Pomijam wózek ale kombinezony, butelki. lezaczek, fotelik itp
Jest tego sporo, a od czasów porodu Frania zapomniałam o wielu. Wiec nie wykrecaj sie naukahahah
h













[
 
karola79 - no wiesz??!! Ja się tu uczę aż mi się uszy telepią :happy::happy::happy:

Wem wiem że czas coś kupować, ale mam nadzieję że zapaści finansowej nie dostanemy po zakupach "na raz". Ja mam niezłą nauczkę z Majką kupowałam wszystko "na zapas" a teraz mam w pudełkach nawet nie odpakowane kremy, butelki, ba! nawet pieluchy tetrowe. Teraz znaczne rozsądniej zrobię zakupy..

MoniaN - a co Oleńce było? my w ubiegłym roku znowu mięliśmy jazdy ze szpitalami, Majka dwa razy lądowała na pulmunologii z obustronnym zapaleniem płuc. Wcześniej, po urodzeniu leżała też z gronkowcem złocistym na zakaźnym. Też chciałam rzucić robotę w cholerę...
A szkoda że z mamą tak wyszło... Widać odeszły strupy od du***py i podziękowanie niepotrzebne..
 
Hej Piękne :-)

oj gorączka w nocy wróciła na ,,szczęście '' tylko 38,3 ..
ale dziś rano jakoś tak charczeć zaczęła...kurde....no nic tylko lekarz... a wygląda okropnie bladzinka taka..:-( i płaczliwa...


heh i jeszcze jedno....wczoraj miałam pierwszy raz prawdziwą zgagę przez duże Z!!!!! wow
 
Ostatnia edycja:
MoniaN - a co Oleńce było? my w ubiegłym roku znowu mięliśmy jazdy ze szpitalami, Majka dwa razy lądowała na pulmunologii z obustronnym zapaleniem płuc. Wcześniej, po urodzeniu leżała też z gronkowcem złocistym na zakaźnym. Też chciałam rzucić robotę w cholerę...
A szkoda że z mamą tak wyszło... Widać odeszły strupy od du***py i podziękowanie niepotrzebne..

Mała zachłysnęła się ulanym we śnie mlekiem i straciła przytomność. Leżała po tym 2 tyg w szpitalu i jak nas wypisali to po dwóch dniach wróciłyśmy z powrotem, bo leciała przez ręce . W szpitalu musiała złapać rotawirusa, miała taką biegunkę, że dosłownie non sto się z niej lało i dupka to była jedna wielka rana. Z wirusem ponad tydzień leżała pod kroplówką, bo była ciągle odwodniona no i osłabiona po wcześniejszym leczeniu w szpitalu. Ja wyszłyśmy to wirus przeszedł na mnie i męża i wtedy ja dostała skier. do szpitala ale nie zgodziłam się i leczyliśmy w domu Nifuroksazydem.
Po tym była choroba mamy i moje potworne bóle brzucha. Zgłosiłam się do szpitala na umówiony zabieg na przepuklinę. Przed operacja obejrzało mnie 5 chirurgów i dopiero na koniec ordynator powiedział, ze mogę jechać do domu bo to nie przepuklina tylko rozstęp mięśni prostych brzucha, rok się z tym bólem męczyłam a teraz znowu wrócił.

Palinka no to rzeczywiście temp. spadła, jak u mojej Oli. Tragedia ja już nie wiem, czy te leki na nia nie działają...kuźwa od soboty taka gorączka ??!! Jedźcie do lekarza, bo u nas w poniedziałek była angina a we wtorek zapalenie krtani i oskrzeli.

Ja ja się obżarłam, goframi z nutellą i bitą śmietaną i zaraz jadę do gin.....aż mnie skręca ze stachu :-/

Miłego dnia :-)*
 
reklama
właśnie mamy jechać jak wrócę od lekarza...kurde.. jestem mega wkur..... jakbym miała dziś wybierać to bym rodziła SN - urodziłabym w 5 min. jakbym zaczęła przeć to obrazu bym się wyżyła....
Laura ciągle płacze,wszystko ją drażni chyba ja też zaraz do niej dołączę....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry