Czesc dziewczyny :-)
Normalnie czuje,ze musze Wam napisac, ze dzisiaj odbieram wyniki i nie ukrywam, ze mam nadzieje ze bedziecie trzymaly kciuki. Po dosyc konkretnie zwiekszonych leukocytach dostalam tabletki i skierownie na kolejna morfologie i CRP. No i dzisiaj wlasnie odbieram wyniki. Strasznie sie boje. Z tego co czytalam w necie o leukocytach i CRP to mam juz dosyc. Za kazdym razem obiecuje sobie ze juz nic nie bede sprawdzac w necie, bo tylko sie nakrecam, ale i tak zawsze robie to samo. W kazdym badz razie chyba najbardziej boje sie tego ze moj gin jest na urlopie i wraca dopiero 22.12.09. No ale powiedzial mi co i jak takze powinnam dac sobie rade do tego czasu. jakby bylo cos nie tak to mam brac antybiotyk, ale istkrzy sie we mnie jakas iskierka nadzieji ze wszystko bedzie dobrze, choc czesto w to watpie a stracha mam jak nie wiem co.
Trzymajcie kciuki