kurcze... co za przykra sprawa

nawet nie da się tego opisać w słowach
a ja zamuliłam ostatnio

miałam wczoraj wpaść, ale mój braciszek zrobił sobie ze mnie księgową

on jest tak zalatany, że nawet nie ma czasu się rozliczać i wczoraj udało mi się wprowadzić wszystkie faktury od września 2011 do stycznia 2012 (było grubo ponad 100), a jeszcze pierwsze 8 miesięcy roku 2011 zostało

teraz będę mu tego systematycznie pilnować

a dorobie sobie do pensyjki 100PLN za miesiąc rozliczania go

w poniedziałek odbyłam mega szybki kurs księgowości i działam

a wieczorkiem z moim Miskiem pojechaliśmy do kina na Jack i Jill (żeby było tematycznie to o bliźniakach film;]), a później na kolacje do sphinxa (wzięłam 4 nospy i paracetamol i jakoś przeżyłam taki długi wypad

)
i w końcu jutro wizyta u lekarza i się dowiem nareszcie ile maluchy ważą i co tam u nich słychać... te 2 tygodnie między wizytami to stanowczo za długo, a do tego dziewczęta ważone były ostatnio w pierwszej połowie stycznia:/
Yummi jeszcze jakoś się trzymam zamknięta na 4 spusty, w końcu nie można się tak bezczelnie w kolejke wpychać;] trzeba brać przykład z Donki
toliveistodie
ja od początku prawie w ogóle nie czuje jednej z dziewczynek, ale z nią jest wszystko ok, po prostu jest do tyłu bardziej odsunięta (a raczej była, bo teraz to leżą jakoś dziwnie zaplątane, a właśnie ona ma obecnie główkę tuż nad moim pępkiem co powoduje, że mam spiczasty brzuch

). za to ta druga od lewej ścianki to jakby ADHD już miała

więc się nie przejmuj tym
