Witajcie .
oczywiscie znowu musze Was troszke nadrobic,ale teraz wkoncu (zalezy tez z jakiej strony na to patrzec..) bede miala na to czas..
Tak więc zaczne od początku.
Wczoraj po usg skierowali Nas od razu na patologie.
dzieciaczki z waga jako tako ida do przodu. Wiekszy wazy aktualnie 1128, mniejszy 745g.
wody ok,ale przepływy niestety juz nie
do rozwiazania ciazy mamy zostac w szpitalu.. 2 razy dziennie ktg,2 razy w tygodniu usg.
a co najsmieszniejsze powiedzieli ze rozwiazanie to raczej kwestia tygodnia, byc moze dwóch .. no prawdopodobnie dluzej niz trzy nie pociagniemy..
mozemy liczyc jedynie na jakis cud..
nie chce i nie moge w to uwierzyc
nie dosc ze zostawiam jedno dziecko w domku nie wiadomo na jak dlugi czas, to musze sie martwic jeszcze o te dwie kruszynki
, i byc w wielkiej niewiadomej do samego konca..