Ja nadal nie wiem co dzieje się z moimi "bliźniakami".
Od tygodnia jestem na Luteinie (szkoda, że dopiero teraz) i jeszcze prawie tydzień muszę czekać by dowiedzieć się czy dzieci będzie dwoje czy jedno.
Na ostatniej wizycie mniejsze dzieciątko nadal nie pokazało serduszka...
Ciąża ogólnie jest dużo młodsza niż zakładałam. Wszystko przez podwójną owulację z dwóch jajników w odstępie kilku dni (nie wiem jak to możliwe, ale przecież lekarzem nie jestem). Między bliźniakami podobno może być nawet 2-3 tygodnie różnicy w "wieku". Niestety mniejsza fasolka dostała jedynie (choć dla mnie to nadal "aż") 2 do 3% szans na przeżycie. Wszystko wyjaśni się za kilka dni. Nie ukrywam, że chciałabym zostać wśród Mam w "wielopaku", ale te procenty przerażają...
Jedyne co mnie pociesza to fakt, że jeśli nawet jednemu się nie uda, drugie nie jest od niego zależne i będzie z nami - szczęście w nieszczęściu...
Dziś zaczęłam 11 tydzień z bliźniakami