motylicaja
Fanka BB :)
Teraz idę sie pakować bo zaraz jadę do szpitalaBoje się o swoje maleństwa...Ale mam nadzieje ze będzie dobrze...musi....Trzymajcie kciuki.Gorąco pozdrawiam i życzę wszystkim dużooooo zdrówka
Trzymam kciuki mocno za ciebie!!!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Teraz idę sie pakować bo zaraz jadę do szpitalaBoje się o swoje maleństwa...Ale mam nadzieje ze będzie dobrze...musi....Trzymajcie kciuki.Gorąco pozdrawiam i życzę wszystkim dużooooo zdrówka
Mam jeszcze do Was pytanko jak Wasi Panowie nastawiają się na poród rodzinny, czy odpuszczają?
Mój jak na razie nie ma ochoty na wspólne rodzenie i raczej mu się już nie zmieni, trzeba liczyć na siebie:-(
Moje dzieci są ułożone pośladkowo więc jesli nic sie nie zmieni to na 100% mam cesarke. Mój mąż planuje wykupić poród rodzinny (koszt 150 zł) i być przy cc ze mną z czego nawet się ciesze
co do kolejek a w życiu nikt Ci nie ustąpi, czy to przychodnia,apteka,sklep nie ma szans, ale może to tak tylko w moim mieście znieczulica, zresztą sama wybieram np. zakupy rano, albo przed zamknięciem,żeby unikać ludzi i problemu nie ma
\Witam dziewczyny. Od niedawna podgladam was, poniewaz ja rowniez oczekuje blizniakow, mam nadzieje, ze mozna sie przylaczyc. To moja pierwsza ciaza i oczywiscie niepokoi mnie wiele spraw, razem napweno bedzie nam razniej.
Jestem pod koniec 14 tygodnia i jeszcze nie wiem kogo nosze pod sercem, blizniaki sa dwujajowe, dwuowodniowe, wiec mozliwosci jest kilka.
Jesli chodzi o kolejki, to tu gdzie mieszkam, kobiety w ciazy maja na szczescie duzo ulatwien. W laboratorium, mamy osobne okienko, wiec unikam kilometrowych kolejek, w supermarketach (nie wszystrkich) sa kasy dla ciezarowek. Generalnie ludzie sa tez upszemi i choc mnie sie jeszcze nie zdazylo, poniewaz brzucholek jeszcze maly, to widzialam przypadki ustapienia w kolejce np. w aptece.
Ewus a na twoim miejscu nie zastanawialabym sie ani chwili nad zmiana lekarza. I do tego to e zachowanie...
ewus jezeli lekarka cie tak traktuje to naprawde nadaje sie tylko do zmiany!!!!! oprocz tego jezeli nie pwoiedziala ci co robic w przypadku skroconej szyjki to ja ci dobrze radze ( a juz 2 razy ladowalam z tego powodu w szpitalu) odpoczywaj i lez jak najwiecej. nie chodz jesli nie musisz!!!!! oszczedzaj sie do tego poniedzialku, zeby ci sie jeszcze bardziej nie skrocila.No i byłam już w tym szpitalu...Słuchajcie jestem tak wściekła na te babsko,że aż mnie głowa boli...Zajechałam na izbie przyjęć dałam skierowanie do szpitala no i ona dzwoni na oddział i akurat moja prowadząca dziś miała dyżur....I zaraz oddzwania że jednaknie...żebym przyszła w piątek do niej do gabinetu i na poniedziałek wypisze mi skierowanie...I znowu ze wszystkimi manatkami do domu...Ale już dośc tego...przeszła sama siebie i pójdę do niej ostatni raz i zmieniam lekarza..Nie ważne na jakiego...Każdy będzie lepszy od niej....Ale tak mnie to wszystko wpieniło co za szopki odstawia...JA nie wiem po prostu co za nieodpowiedzialność...Aż z tych nerwów głowa mnie boli i nie możne przestać....
madzia842 szczerze jeśli będziesz miała cesarkę to nie licz na poród rodzinny bynajmniej u mnie c.c jest traktowane jak normalna operacja i w życiu nie ma mowy choćbyś zapłaciła milion dolarów,żeby ktoś oprócz lekarzy,obslugi medycznej był na sali